Żołnierze Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie, którzy m.in. chronią szefa MON, otrzymali dodatek za "fizyczne zwalczanie terroryzmu oraz szkolenie w tym zakresie", bo takie zadania realizują od kilkunastu lat - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Obrony Narodowej.

Ministerstwo wydało wieczorem komunikat "w związku z informacjami publikowanymi w mediach" dotyczącymi dodatku specjalnego dla żandarmów z Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie. Od początku roku otrzymują oni dodatek do uposażenia zasadniczego w wysokości od 1200 do 3300 zł miesięcznie brutto za "fizyczne zwalczanie terroryzmu oraz szkolenie w tym zakresie". Dodatek za to samo i w tej samej wysokości od lat otrzymują jeszcze tylko żołnierze JW GROM. Są to jedne z największych dodatków w wojsku.

Podstawą merytoryczną dla przyznania tego dodatku dla Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie są zadania jakie w tym zakresie realizuje, od kilkunastu lat, na podstawie ustawy o ŻW i własnego zakresu działania - oświadczyła Katarzyna Jakubowska z Oddziału Mediów MON.

Z kolei Komenda Główna ŻW w komunikacie opublikowanym również w poniedziałek wieczorem przypomniała, że żandarmeria prowadzi działania antyterrorystyczne na obszarach lub obiektach należących do wojska. Mieszczą się tutaj także działania kontrterrorystyczne realizowane przez Wydział Działań Specjalnych Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie - napisano w komunikacie podpisanym przez "Kierownictwo Żandarmerii Wojskowej".

W tym samym komunikacie przypominano, że uchwalona w 2016 roku ustawa o działaniach antyterrorystycznych nałożyła na ŻW zadania związane ze zwalczaniem terroryzmu, zwłaszcza terroru kryminalnego. Jeżeli takie zdarzenie nastąpiłoby w miejscu należącym do wojska lub MON, działaniami służb kierowałby zgodnie z ustawą żołnierz ŻW, a nie Wojsk Specjalnych lub innej formacji - podkreśliła KG ŻW. Zwróciła też uwagę, że w razie ataku terrorystycznego to żandarmi realizują działania operacyjno-rozpoznawcze, dochodzeniowo-śledcze, prewencyjne oraz kontrterrorystyczne, włącznie z tzw. specjalnym użyciem broni, gdy tymczasem pozostała część sił zbrojnych, w tym Wojska Specjalne, mogą być użyte do wsparcia policji lub ŻW jednie w razie wprowadzenia najwyższych stopni alarmowych - trzeciego i czwartego.

W komunikacie żandarmerii przypomniano też, że przeciwdziałanie oraz fizyczne zwalczanie aktów terrorystycznych na terenach i obiektach wojskowych należy do zakresu działania Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie oraz że zgodnie z uchwałą rządu w sprawie Narodowego Programu Antyterrorystycznego to ŻW jest instytucją wiodącą w działaniach antyterrorystycznych na terenach i obiektach MON, a w pozostałych sytuacjach wspiera służby cywilne.

Te wszystkie zapisy - podkreśliło "Kierownictwo Żandarmerii Wojskowej" - stanowią podstawę formalno-prawną przyznania dodatku za fizyczne zwalczanie terroryzmu oraz szkolenie w tym zakresie.

Natomiast MON w swoim komunikacie podkreśliło, że ŻW odegrała szczególną rolę w zabezpieczaniu szczytu NATO w Warszawie i Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w lipcu 2016 roku. Jak zwrócono uwagę, podziękowania "na ręce szefa MON, jak też Komendanta Głównego ŻW" skierowali m.in. prezydent Andrzej Duda, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i premier Beata Szydło, a "słowa uznania i wdzięczności, adresowane także do funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej, skierował Jego Świątobliwość papież Franciszek".

Zapytanie do MON w sprawie dodatków dla żołnierzy Żandarmerii Wojskowej złożył w piątek były szef MON (2011-15) Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej. Chciałbym wiedzieć, czym było podyktowane wprowadzenie dodatku dla oddziału specjalnego żandarmerii takiego, jaki dostają komandosi GROM - powiedział w weekend Siemoniak portalowi Onet.pl. Gdy byłem ministrem obrony, służyło ze mną nie dwudziestu, lecz sześciu żandarmów. Kierowca i ochroniarz, na trzech zmianach. Dodam, że bez dodatku - podkreślił.

Specjalne dodatki dla żandarmów z Oddziału Specjalnego w Warszawie wprowadziło rozporządzanie szefa MON z końca grudnia 2016 roku. Jak pisała PAP w październiku 2016 roku, jego projekt przewidywał m.in. dodatki specjalne dla wszystkich żandarmów (dodatkowo, z innego tytułu niż zwalczanie terroryzmu), wyższe dodatki służbowe dla dowódców kompanii oraz służących w jednostkach dowodzących operacjami specjalnymi. Wydatki MON na dodatki do uposażeń, do tej pory nieprzekraczające 190 mln zł na kwartał, miały wzrosnąć o ok. 17,5-18,3 mln zł rocznie. Największymi beneficjantami rozporządzenia byli żandarmi. Wszyscy żołnierze tej formacji dostali dodatek specjalny, wcześniej wypłacany tylko tym, którzy wykonywali czynności operacyjno-rozpoznawcze lub dochodzeniowo-śledcze. Według ówczesnych wyliczeń zmiana kosztowałaby budżet państwa maksymalnie 7,8 mln zł rocznie.

Ponadto, dodatek za zwalczanie terroryzmu otrzymali żołnierze Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie. W połowie lutego 2017 roku Onet.pl napisał, że tę decyzję szefa MON Antoniego Macierewicza odebrali jako niesprawiedliwą żołnierze innych jednostek Wojsk Specjalnych, wśród których "zawrzało". Ubolewanie z powodu publikacji wyraził kilka dni później komendant główny Żandarmerii Wojskowej gen. bryg. Tomasz Połuch, w latach 2014-15 komendant Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie. W wydanym w podziałek komunikacie ŻW zwrócono uwagę, że "rozporządzenie o dodatkach służbowych, na etapie projektu, przeszło pozytywnie konsultacje wewnątrzresortowe i nikt nie zgłaszał do przyjętych rozwiązań zastrzeżeń, także Wojska Specjalne". Pisanie więc o rzekomym konflikcie pomiędzy Żandarmerią a Gromem jest niczym nieuzasadnione - uważa żandarmeria.

Żołnierze powstałego w 2004 roku Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie wykonują głównie dwa rodzaje zdań. Jest to walka z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością oraz ochrona kierownictwa MON, a także - podczas pobytu na terenie obiektów wojskowych - prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz członków delegacji zagranicznych przyjeżdżających do Polski.

(az)