Nie wszyscy przepadają za domowymi obowiązkami. Według najnowszych badań najbardziej nie lubimy prasować i sprzątać, a co ciekawe niektóre prace celowo wykonujemy źle, żeby zajęła się nimi druga osoba. A jakie są wasze wymówki od niechcianych obowiązków? Napiszcie w komentarzu!

Polacy o obowiązkach domowych. Czego nie lubią mężczyźni, a czego kobiety? /GAETAN BALLY/Keystone /PAP

Według badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu płatności automatycznych bm.pl aż 50% ankietowanych twierdzi, że to prasowanie jest najbardziej uciążliwym obowiązkiem domowym. Zaraz za nim uplasowało się sprzątanie (38%), zmywanie (29%), wyrzucanie śmieci (23%) oraz pranie (21%). Na samym dole listy znalazło się płacenie rachunków oraz dbanie o samochód (po 12% wskazań).

Kobiety nie zajmują się samochodem, a mężczyźni nie sprzątają

Nieco inaczej wygląda sytuacja, kiedy podzielimy ankietowanych na mężczyzn i kobiety. Prasowanie dalej plasuje się na samym szczycie - nie przepada za nim ponad połowa pań (53%). Na drugim miejscu znalazło się wyrzucanie śmieci, wskazane przez 25% ankietowanych kobiet. Wśród panów te wskaźniki wynoszą odpowiednio 46% i 20%. Płeć piękna nie przepada też za zajmowaniem się samochodem - aż 16% uznało ten obowiązek za najbardziej uciążliwy.

Panowie też mają spore problemy. Za sprzątaniem nie przepada 41% mężczyzn (przy 35% wskazań wśród kobiet), co trzeci Polak ma kłopot ze zmywanie, a co czwarty - z praniem. Według specjalistki Anny Maraś z bm.pl mężczyźni mają jeszcze jeden problem, nad którym powinni popracować. Badania zrealizowane w Wielkiej Brytanii pokazują, że panowie stworzyli długotrwałą taktykę, dzięki której mogą uniknąć wykonywania czynności, których nie lubią. Podczas gdy panie przykładają się do sprzątania czy zmywania, 30% mężczyzn celowo źle wykonuje domowe obowiązki. Partnerki, widząc ich zaniedbania, zaczynają najpierw poprawiać ich błędy, a następnie brać coraz więcej domowych obowiązków na siebie - powiedziała.

Domowych obowiązków można uniknąć

Wiedząc już, jakich czynności domowych nie lubimy, z pewnością zdecydowanie łatwiej będzie nam się podzielić się danymi obowiązkami. Co jednak zrobić, kiedy tyle samo Polek i Polaków (12%), szczególnie z większych ośrodków, deklaruje niechęć do płacenia rachunków? Klasyczny podział obowiązków domowych coraz bardziej się zaciera i nikogo dziś nie dziwi, kiedy rachunkami zajmuje się płeć piękna. To kwestia predyspozycji i indywidualnych ustaleń między mężczyzną i kobietą. Warto jednak zauważyć, że opłacania faktur najbardziej nie lubią mieszkańcy dużych miast. Często nie mają oni czasu na regularne porządki i pilnowanie domowych obowiązków, a do tego mają wiele rachunków do zapłacenia. Osoby te mogą skorzystać z robota finansowego, który sam sprawdzi rachunki i ich wysokość, a następnie sfinalizuje przelewy - mówi Anna Maraś, ekspertka z bm.pl.

(az)