Nożownik, poszukiwany w związku z zabójstwem w noc wigilijną wpadł w ręce policji. Jak ustalił dziennikarz RMF FM policjanci z wydziału kryminalnego zatrzymali Kamila J. - uczestnika bójki, do której doszło w sobotę w nocy na warszawskim Mokotowie.

Zdj. ilustracyjne /Maciej Czajkowski /PAP

27-latek zabarykadował się w mieszkaniu na terenie powiatu wołomińskiego. Policjanci musieli pokonać przeszkody, by do niego wejść. Wcześniej poszukiwany prawdopodobny zabójca ukrywał się i od niedzieli wielokrotnie zmieniał miejsce pobytu. Usłyszał już zarzuty. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia.

Wcześniej zarzuty udziały w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym usłyszał już Maciej J., zatrzymany natychmiast po bójce brat zatrzymanego dziś Kamila. 

Do awantury doszło w nocy z soboty na niedzielę na warszawskim Mokotowie. W bójce brało udział osiem osób. Cztery osoby zostały ranne. Jedna z nich zmarła w szpitalu.

Przesłuchani w sprawie bójki świadkowie twierdzą, że ktoś wyciągnął nóż. Słychać też było krzyki "uwaga, kosa".

Podejrzanym o udział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym z użyciem noża braciom grozi od roku do 10 lat więzienia.

(az)