W Olsztynie zaprezentowano dziś zwycięski projekt nowego stadionu, którego autorem są architekci z Warszawy. Obiekt ma pomieścić nawet 15 tysięcy kibiców, a murawa będzie przystosowania do organizowania koncertów.

Wizualizacja nowego stadionu w Olsztynie /materiały prasowe /

O potrzebie budowy nowego stadionu w Olsztynie mówi się od wielu lat. Obecny stadion przy alei Piłsudskiego, na którym wciąż gra pierwszoligowy Stomil Olsztyn to ruina. Każda jego modernizacja przez kibiców określana jest jako reanimowanie trupa. Stadion w Olsztynie powstał w czynie społecznym i został zbudowany w zaledwie sześć miesięcy, na dożynki, w 1976 roku. Od tamtego czasu niewiele się zmienił. Przyszedł w końcu czas na nowy obiekt.

Autorem zwycięskiego projektu jest firma PiG Architekci z Warszawy. Nowy stadion ma być wizytówką miasta nie tylko w Polsce, ale też poza jej granicami. Docelowo może mieć nawet piętnaście tysięcy miejsc, pod zadaszeniem. Wiadomo jednak, że będzie budowany etapami.

Pierwszy etap jest przewidziany na 4,5 - 5 tysięcy widzów. Stadion będzie kompleksowy. Będą szatnie, gabinety odnowy, miejsca dla VIP-ów, parkingi. Powstanie też w pierwszym etapie. Jest już projekt koncepcyjny, w przyszłym roku liczymy na projekt budowlany, w 2017 roku przetarg i być może już w 2018 roku będziemy mieli mecz inauguracyjny - powiedział Ryszard Jurkowski, przewodniczący sądu konkursowego.



Zwycięski projekt zakłada, że murawa na stadionie będzie przystosowana do organizowania tam koncertów. Kibiców najbardziej cieszy jednak fakt, że pierwszoligowy Stomil Olsztyn będzie miał w końcu dobre warunki do trenowania i rozgrywania meczów. Zdarzało się bowiem, że piłkarze byli zmuszani jeździć do pobliskiej Ostródy i tam rozgrywać swoje mecze. Było tak m.in. w czasie montażu jupiterów. 

Nowy stadion ma kosztować 60 milionów złotych. Pieniędzy szukać będziemy m.in. w Ministerstwie Sportu - mówi prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz. 

(dp)