Nowe odkrycie w związku z wrakiem radzieckiego samolotu znalezionym w Bzurze. Pracujący na miejscu znaleźli plakietkę z nazwiskiem - dowiedział się dziennikarz RMF FM Paweł Balinowski.

Szczątki samolotu znalezionego w rzece /Grzegorz Michałowski /PAP

Nazwisko Diaczenko znajduje się na małym elemencie, który prawdopodobnie wchodził w skład wyposażenia osobistego pilota. Wyryto na nim również rząd cyfr: 21 12 44 - to prawdopodobnie data.

Wcześniej wykopano między innymi silnik, część kadłuba oraz szczątki dwóch pilotów. Jak dowiedział się nasz dziennikarz, w dalszych pracach ma pomóc wojsko, a dokładnie pułk saperów i inżynierów, którzy podzielą się też potrzebnym, specjalistycznym sprzętem. 

Prośba o pomoc w zidentyfikowaniu samolotu została też wysłana do ambasady rosyjskiej. Muzeum Wisły w Wyszogrodzie, które zajmuje się znaleziskiem nie dostało jednak odpowiedzi.

Przypomnijmy, że maszynę z czasów II wojny światowej znaleziono pod Wyszogrodem w sierpniu, kiedy poziom wody gwałtownie opadł.

(mn)