Przestępcy nie muszą już ryzykować kradzieży dokumentów, bo są tzw. kolekcjonerskie dowody osobiste, prawa jazdy czy legitymacje studenckie – pisze "Dziennik Łódzki". Takie dokumenty z różnych krajów można zamówić w sklepach internetowych. Na replice, która kosztuje od kilkuset do ponad tysiąca złotych (w zależności od podobieństwa do oryginału) można wpisać dowolnie wybrane dane i załączyć swoje zdjęcie. Takie rzeczy robi się całkowicie legalnie.

Nowe, jeszcze niespersonalizowane dowody osobiste wyprodukowane przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych /PAP/Paweł Supernak /PAP

Co prawda kodeks karny zastrzega, że nie można podrabiać i przerabiać dokumentów, które by potem miały służyć za autentyczne, ale kary za to przewidziane nie wystarczają. Zbigniew Heliński z Cywilnego Biura Śledczego (organizacja pomagająca ofiarom przestępstw) mówi gazecie, że zapis w kodeksie karnym jest nieprecyzyjny i daje duże możliwości podrabiania ważnych dokumentów. Te kolekcjonerskie repliki w bardzo łatwy sposób wykorzystywane są przez bandytów. Wystarczy, że mają czyjeś dane osobowe - a okazji do zdobycia ich jest mnóstwo, bo obecnie w wielu miejscach podajemy pesel, nr dowodu i tym podobne - tłumaczy Zbigniew Heliński. Wystosowaliśmy apel do ministerstwa sprawiedliwości i finansów o zmianę przepisów - dodaje.

W Łódzkiem nie potwierdzono przypadku użycia kolekcjonerskich dokumentów, ale jak uważają policjanci - to tylko kwestia czasu. CBŚ zajmuje się obecnie kilkoma przypadkami wyłudzeń, do których wykorzystano repliki. Mamy sporo sygnałów z tym związanych: o zakładaniu kont, składanych wnioskach kredytowych, zawartych umowach z operatorami sieci komórkowych, a także o wynajmowaniu samochodów z wypożyczalni. To są trudne sytuacje, bo pokrzywdzeni dowiadują się, że zostali wykorzystani, najczęściej dopiero, gdy przychodzi do nich przedsądowe wezwanie do zapłaty - zauważa Heliński w rozmowie z DŁ.

Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi podaje, że w 2015 r. w województwie odkryto 28 nielegalnych dowodów osobistych i legitymacji oraz 11 praw jazdy. Od początku roku do kwietnia 2016 r. w regionie łódzkim odkryto 14 "lewych" dowodów i legitymacji oraz 25 praw jazdy. Wykrywalność tych przestępstw w 2015 r. wyniosła 70 proc.; w tym roku to 90 procent.

Jak się ochronić przed oszustami? Zdaniem specjalistów zajmujących się wykrywaniem fałszowanych dokumentów, najważniejsze jest chronić swoje wrażliwe dane. Trzeba zwracać szczególną uwagę na próby wyłudzenia danych osobowych, co najczęściej zdarza się w sieci. Musimy zwłaszcza uważać podczas rejestracji na różnych stronach internetowych. Niektóre zakładane są tylko po to, aby wyciągnąć od nas wrażliwe dane. Spotkaliśmy się z fałszywymi ofertami pracy, gdzie proszono, aby w CV umieścić szczegółowe dane osobowe - mówi gazecie Sylwester Salach z firmy DCB, która prowadzi szkolenia z wykrywania fałszywych banknotów i dokumentów. Utracony dowód osobisty lub prawo jazdy, należy natychmiast zgłosić w najbliższym Urzędzie Stanu Cywilnego i w banku. Wtedy numery zostaną zastrzeżone.

(MN)