Stołeczna policja przeanalizuje przebieg nocnych interwencji funkcjonariuszy przed Sejmem - dowiedzieli się reporterzy RMF FM. Jak ustalili nasi dziennikarze, analizowane będą między innymi materiały pojawiające się w internecie i w mediach.

Policja przed Sejmem /Marcin Obara /PAP


Na materiałach umieszczonych w internecie widać pojedyncze przypadki interwencji policjantów, także wobec kobiet.



Funkcjonariusze zabezpieczali w nocy wyjazd polityków Prawa i Sprawiedliwości z Sejmu. Podczas protestów pojawiła się informacja, jakoby policja użyła gazu łzawiącego wobec demonstrantów. Stołeczni funkcjonariusze dementują. W rozmowie z dziennikarzem RMF FM Michałem Dobrołowiczem rzecznik warszawskiej policji Mariusz Mrozek powiedział, że użyto "wyłącznie siły fizycznej w stosunku do osób, które przede wszystkim zagrażały własnemu bezpieczeństwu wbiegając przed samochody wyjeżdżające z parlamentu. Te osoby zostały usunięte z jezdni".

Nikt nie został zatrzymany. Później będziemy zbierać materiał dowodowy i w stosunku do osób, które naruszyły prawo, będą wyciągane konsekwencje, sprawy będą kierowane do sądu - dodawał w nocy Mrozek.


(mpw)