W Sejmie przepadł wniosek Solidarnej Polski o odwołanie Sławomira Nowaka ze stanowiska. Za zagłosowało 210 posłów, 228 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Aby szef resortu transportu stracił ministerstwo konieczna była większość ustawowej liczby posłów, czyli 231 głosów.

Podczas wczorajszej debaty Patryk Jaki (SP) uzasadniając wniosek o odwołanie ministra Nowaka powiedział, że  4,5 tys. obiecanych km dróg ekspresowych zrealizowano zaledwie 705 km, a z obiecanych 1,5 tys. km autostrad - tylko 600 km. Inne zarzuty odnosiły się do stanu kolei, budownictwa, fotoradarów i transportu lotniczego.

Swojego ministra bronił premier. Donald Tusk twierdził, że szefa resortu transportu bronią fakty i liczby. Skrytykował też opozycję za - jak mówił - szósty już "spektakl pod tytułem wotum nieufności". Wreszcie pojawili się ludzie, i do takich należy również minister Nowak, którzy wtedy, kiedy mowa o autostradach, drogach, dworcach, stadionach budują, a nie gadają" - podkreślił premier. "Nie specjalizują się w pustych komunałach i typowych dla opozycji okrzykach bez argumentów, tylko naprawdę pracują - dodał.

Długa lista drogowo-kolejowych sukcesów

Puste ławy sejmowe podczas debaty nad losem ministra Nowaka

"Z waszych planów zostały bujdy i bajki" - mówili politycy opozycji w sejmowej debacie nad wnioskiem o odwołanie ministra transportu. "Uprawiacie polską modlitwę: niczego nie będzie, nie uda się" - odpowiadał im Sławomir Nowak. Głosowanie nad wnioskiem ma się odbyć jutro. czytaj więcej

Według Sławomira Nowaka większość posłów podpisanych pod wnioskiem o jego odwołanie to zaplecze rządów, "które już pokazały, co potrafią w dziedzinie infrastruktury zrobić". Przypomniał, że projekt ustawy o szkoleniu maszynistów jest po pierwszym czytaniu. Poinformował, że założenia do kolejnej ustawy, o czasie pracy na kolei, są w trakcie uzgodnień i niedługo trafią do prac w Radzie Ministrów. Jak twierdzi, do 2015 r. ma zostać przebudowanych ok. 1,4 tys. przejazdów kolejowych i ponad 4 tys. rozjazdów. Ogłoszonych ma też zostać ponad 50 przetargów na ponad 700 km nowych dróg ekspresowych za 31 mld zł. Chodzi m.in. o S3 na odcinku Sulechów-Lubawka, S5 w całym przebiegu od Poznania do Wrocławia i od Gniezna do Mielna, a w następnych latach do Bydgoszczy; S7 Olsztynek - Miłomłyn, S7 Nidzica-Napierki, S7 Radom-Skarżysko Kamienna wraz z obwodnicą Radomia, Chęciny do granicy województwa świętokrzyskiego, a także Igołomska-Christo Botewa - fragment S7; przetargów na budowę S8 na odcinku Radziejowice-Paszków, S8 od granicy woj. mazowieckiego do Zambrowa, S17 na odcinku Zakręt-Kurów, czy na S19 na odcinkach obwodnica Lublina.


Natomiast w styczniu przyszłego roku ma ruszyć program "Mieszkanie dla młodych", który zastąpi program "Rodzina na swoim".