Najwyższa Izba Kontroli zawiadamia rzecznika dyscypliny finansów publicznych w sprawie nieprawidłowości w Ministerstwie Obrony Narodowej. Chodzi o dwa postępowania na ponad 600 tysięcy złotych i zawarte na ich podstawie umowy podpisane przez Bartłomieja Misiewicza.

Bartłomiej Misiewicz /Rafał Guz /PAP

Bartłomiej Misiewicz podpisał dwie umowy - jedną na produkcję materiału filmowego promującego szczyt NATO i drugą na emisję tego spotu. Umowy przekraczały o trzy tysiące złotych zaplanowane na ten cel wydatki resortu. Błąd poprawiono już po podpisaniu dokumentów. Sprawą zajmie się teraz rzecznik dyscypliny finansów publicznych. 

Plan finansowy MON zmieniono dopiero po zawarciu umów. Podpisanie takich umów, bez wcześniejszego ujęcia ich w planie finansowym, wyczerpuje znamiona naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Zawsze w takich przypadkach NIK, na podstawie ustawy o NIK, zobowiązana jest skierować zawiadomienie do rzecznika dyscypliny finansów publicznych. I tak postąpiliśmy w tym wypadku - tłumaczy Zbigniew Matwiej z biura prasowego NIK.

Izba, w kontroli budżetu za zeszły rok wytyka MON inne tego typu błędy. Chodzi między innymi o przekroczenie planu nagród i zapomóg dla żołnierzy, błędne zapisanie wypłaconych na ten cel wynagrodzeń i spóźnioną wypłatę zaliczki za szkolenie pilotów w USA.

(az)