Dyrekcja domu dziecka dostała czek na 14 tysięcy złotych. Pieniądze podarowała pani Ingrid Mayska. Jej samej, ani z Olsztynem, ani z tutejszym domem dziecka nic nie łączy.

Byłam bardzo zaskoczona, ale już wiem, co chciałabym za to kupić - mówi dyrektor domu dziecka Anna Staszczak.

Niemka Ingrid Mayska w Olsztynie była tylko kilka razy, ale to tam urodził się jej mąż. Po wyjeździe do Niemiec bardzo ciepło wspominał rodzinne miasto. Niedawno zmarł. Wtedy jego żona postanowiła wesprzeć finansowo olsztyński dom dziecka.

Kobieta zorganizowała kwestę - wszystkich gości, którzy mieli przyjść na pogrzeb, poprosiła, by zamiast kwiatów przynieśli pieniądze z przeznaczeniem dla domu dziecka. Założyła też specjalne konto, o którym powiedziała znajomym. Uzbierało się w sumie 14 tys. złotych. Dzięki nim wychowankowie domu dziecka dostaną nowe meble.

Sama Ingrid Mayska nie przyjechała do Olsztyna, by osobiście wręczyć czek. Jak tłumaczyła - śmierć jej męża to zbyt świeża sprawa i taki wyjazd byłby dla niej zbyt bolesny.