To wierutna bzdura. Nie tyle prosiliśmy, co błagaliśmy o pomoc. Taka jest odpowiedź Mariusza Cz., brata dwóch zamordowanych mężczyzn z Wołomina na słowa komendanta głównego policji. Konrad Kornatowski przekonywał, że policja zrobiła wszystko, co należy.

Policjanci sugerowali, podpowiadali i informowali o możliwości zastosowania tej ochrony, jednak rodzina Cz. nie zechciała skorzystać z tej pomocy. Trudno jest chronić kogoś, kto nie chce być chroniony - tak komendant tłumaczy szczególnie bulwersujący brak ochrony dla rodziny zamordowanego w lutym pierwszego z braci Cz.

Szef prokuratury rejonowej w Wołominie i wiceprokurator okręgowy dla Warszawy-Pragi zostali odwołani. To pierwsze decyzje ministra sprawiedliwości, który obiecał zająć się zaniedbaniami w śledztwie dotyczącym zabójstwa braci Cz. czytaj więcej

To bzdura - odpowiada brat zamordowanych. Mariusz Cz. spotkał się dziś z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, aby osobiście udowodnić mu, że jego rodzinę zostawiono bez pomocy. Jako dowód miał przy sobie pisma, nagrania rozmów. m.in. z oficerem dyżurnym z komendy głównej, w których prosi o pomoc. Zbigniew Ziobro zapewnił go, że sprawą się zajmie; że zostaną wyciągnięte konsekwencje zaniedbań organów ścigania w Wołominie.

Potwierdziły się informacje RMF FM, że wołomińska prokuratura, zwolniła dwóch podejrzanych o sprzedanie broni Michałowi Gruszczyńskiemu. To właśnie ten mężczyzna strzelał do braci Cz.

Pierwszy z nich zginął dwa tygodnie temu w pubie. W sobotę na cmentarzu zamordowano drugiego. Według policji, pierwszy z braci zginął przypadkowo. Drugi – ponieważ na własną rękę szukał zabójcy.

Bandyty wciąż nie udało się znaleźć. Mężczyzna jest uzbrojony i zdesperowany. Woli zginąć, niż wrócić do więzienia. Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą udzielić jakichkolwiek informacji na temat poszukiwanego mężczyzny.