​Nauczycielka z Zabrza została uniewinniona od zarzutu uchybienia godności zawodu. Decyzję podjęła dziś Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Wojewodzie Śląskim. To już drugie uniewinnienie w tej sprawie.

Nauczycielka Katarzyna Jaskulska /Andrzej Grygiel /PAP

Nauczycielce postawiono zarzut, ponieważ w październiku ubiegłego roku, w dniu tak zwanego czarnego protestu, razem ze swoimi koleżankami przyszła do szkoły ubrana na czarno. 

Bardzo się cieszę, natomiast jest mi przykro, że do całej tej sytuacji doszło, bo uważam, że to jest absurdalny zarzut. Mam nadzieję, że koleżankom również zostanie ten zarzut uchylony - powiedziała tuż po ogłoszeniu wyroku uniewinniona nauczycielka Katarzyna Jaskulska.

Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Wojewodzie Śląskim uznając kobietę za niewinną uzasadniła swoje orzeczenie w oparciu o zapisy Konstytucji RP stanowiące, że każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Powołała się też na artykuł ustawy zasadniczej stanowiący, że każdemu zapewnia się prawo wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zaznaczyła jednocześnie, że etyka zawodu nauczyciela wymaga szczególnego wyczucia w publicznym wyrażaniu swoich poglądów.

Katarzyna Jaskulska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i odmówiła odpowiedzi na pytania komisji, wygłosiła jedynie oświadczenie i odpowiadała na pytania swego pełnomocnika. Potwierdziła, że przyszła do pracy ubrana na czarno w geście solidarności z kobietami biorącymi udział w tzw. ogólnopolskim strajku kobiet oraz że podczas przerwy obiadowej, kiedy dzieci były pod opieką innych nauczycieli, wraz z koleżankami zrobiła sobie zdjęcie, które zostało następnie opublikowane na prywatnym profilu w portalu społecznościowym.

Uważam, że popierając ogólnopolski strajk kobiet, poparłam istniejący stan prawny, który jest zgodny z konstytucją - oświadczyła.

Obwiniona ma konstytucyjne prawo do posiadania poglądów i ich prezentowania - również takich poglądów, które nie podobają się tej lub innej władzy. 3 października moja mandantka swoje poglądy zamanifestowała w sposób godny i właściwy dla zawodu nauczyciela i w żaden sposób nie można powiedzieć, by czarnym ubiorem naruszyła godność tego zawodu - argumentował przed komisją pełnomocnik obwinionej mec. Bartłomiej Piotrowski.

Pierwsza z nauczycielek zabrzańskiego zespołu szkół została nieprawomocnie uniewinniona w piątek. Na decyzję w tej sprawie czeka jeszcze kilka nauczycielek z zabrzańskiej szkoły.

(łł)