Nauczyciel rozpowszechniał pornografię dziecięcą

Środa, 18 września 2013 (14:13)

Przed sądem stanie 30-letni nauczyciel matematyki i informatyki ze szkoły podstawowej w powiecie brzezińskim (Łódzkie) oskarżony o posiadanie i rozpowszechnianie ze szkolnego komputera plików z pornografią dziecięcą. Grozi mu kara do ośmiu lat więzienia.

Zarzuty dotyczą lat 2011-2013. Prokuratura Rejonowa w Brzezinach skierowała już akt oskarżenia w tej sprawie do miejscowego sądu.

Oskarżony jest zawieszony w wykonywaniu zawodu nauczyciela; chce dobrowolnie poddać się karze - powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Śledztwo rozpoczęło się po informacjach przekazanych przez warszawskich policjantów z zespołu do walki z handlem ludźmi i przestępczością przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Monitorując sieć służącą do bezpośredniej wymiany plików, policjanci ujawnili, że z komputera należącego do jednej ze szkół w powiecie brzezińskim udostępniano - nieograniczonej liczbie internautów - pliki zawierające pornografię dziecięcą. Według lokalnych mediów chodzi o szkołę podstawową w Jeżowie.

Placówka została przeszukana z udziałem biegłego informatyka. Okazało się, że pliki udostępniano z komputera nauczyciela informatyki, który miał też uprawnienia administratora sieci. Zabezpieczono szkolny komputer; podczas przeszukania mieszkania mężczyzny znaleziono komputer, płyty CD, a także dyski przenośne.

Z analizy biegłych informatyków wynika, że zabezpieczone nośniki mogą zawierać materiały o charakterze pornograficznym z udziałem nieletnich, poniżej lat 15. Potwierdziła to opinia wydana przez powołanego w śledztwie biegłego seksuologa - powiedział Kopania.

Z opinii biegłego wynika, że do pedofilskich treści nie mieli dostępu uczniowie. Na komputerach w pracowni były nałożone ograniczenia, m.in. program kontrolujący, jakie treści pobierają z internetu, oraz ograniczający dostęp do treści związanych z pornografią, przemocą oraz narkomanią.

Po przedstawieniu zarzutów prokuratura zastosowała wobec 30-latka dozór policji oraz zawiesiła go w wykonywaniu zawodu nauczyciela. Mężczyzna został poddany badaniom sądowo-psychiatrycznym, które wykazały, że jest poczytalny.

W śledztwie mężczyzna przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze - 1,5 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na cztery lata, połączony z dozorem kuratora i obowiązkiem leczenia w poradni uzależnień. Dodatkowo miałby 10-letni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela z małoletnimi.

Decyzja o ostatecznej karze należy do sądu. Za zarzucane mężczyźnie przestępstwa grozi do 8 lat więzienia.

(abs)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP