​Zima wróciła w Tatry na dobre. Po ostatnich opadach śniegu na Kasprowym Wierchu biała pokrywa ma ponad dwa metry grubości - dokładnie 219 cm. W samym Zakopanem leży blisko pół metra śniegu.

Zdj. ilustracyjne /Grzegorz Momot /PAP

Narciarze do tej pory nie mieli jednak zbyt wiele powodów do radości, bo we czwartek z powodu dużego zagrożenia lawinowego zamknięta była kolejka linowa na Kasprowy. Dzisiaj ją uruchomiono, ale nieczynne były trasy narciarskie i wyciągi krzesełkowe. Na weekend zostaną zapewne uruchomione, ale w związku z bardzo wysokim czwartym stopniem zagrożenia lawinowego narciarze mogą poruszać się tam wyłącznie po wyznaczonych i dopuszczonych do ruchu trasach.

Co ciekawe nie tylko czynne są trasy na Kasprowym, ale działa też wyciąg w samym Zakopanem, pod Wielką Krokwią. Po tych ostatnich opadach mamy na stoku półtora metra śniegu. Wystarczy nam go z pewnością do końca długiego weekendu majowego - cieszy się właściciel stoku Piotr Toporowski.

Narciarze także są zachwyceni. Jestem po raz pierwszy na nartach, jak zobaczyłam ile śniegu spadło, to nie mogłam nie skorzystać - mówi narciarka z Wielkopolski. Moi znajomi są Indonezji i Urugwaju, i wczoraj po raz pierwszy zobaczyli śnieg. Tak im się podobało, ze wskakiwali do niego na głowę, aż się bałam, że zrobią sobie krzywdę, ale nie dało się ich powstrzymać - śmieje się.

Górali taka pogoda w drugiej połowie kwietnia jednak nie szokuje. Nie martwcie się, śniega na weekend nie zabraknie, będzie siedział do środy, a we środę, jak nie dokurzy to zeńdzie do reszty - mówi Dariusz Galica z Kościelisk. Według niego na weekend majowy śniegu w Zakopanem już raczej nie będzie, ale góry z pewnością będą jeszcze białe.

(az)