Pierwsze czytanie ustawy o wprowadzeniu nowej opłaty drogowej odbędzie w najbliższą środę. Potwierdziła to już Kancelaria Sejmu. Decyzja zapadła podczas posiedzenia Prezydium Sejmu, które zwołane było na godzinę 15:30. W porządku środowych obrad ma się także znaleźć projekt ustawy o prawie wodnym. Posłowie zagłosują również za wyrażeniem wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.

Marek Kuchciński /Radek Pietruszka /PAP

Posiedzenie Prezydium Sejmu zostało zwołane nagle. Marszałek zaprosił na nie dzisiaj, przed południem. Tematem rozmów miało być m.in. przeniesienie obrad Sejmu z piątku na środę.

Po spotkaniu Kancelaria Sejmu potwierdziła, że pierwsze czytanie ustawy o wprowadzeniu nowej opłaty drogowej odbędzie w najbliższą środę.

Nowa opłata paliwowa to pomysł posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy chcą żebyśmy więcej płacili na stacjach benzynowych i w ten sposób dokładali się do budowy nowych dróg i mostów.

Prace nad nowym podatkiem paliwowym idą szybko

Już w tym tygodniu, w piątek, w Sejmie odbędzie się pierwsze głosowanie nad wprowadzeniem tzw. opłaty drogowej. To będzie nowy podatek dokładany do ceny paliwa, oprócz już istniejącej opłaty paliwowe, VAT-u i akcyzy. Paliwa podrożałoby przez to o 25 groszy za litr, czyli jedno tankowanie... czytaj więcej

Sporo krytyki spadło już za ten pomysł na PiS. Politycy opozycji z przekąsem mówią, że to projekt "Paliwo Plus". Podejrzewają, że Prawo i Sprawiedliwość chce szybciej zająć się sprawą, żeby skrócić niekorzystne dla siebie medialne dyskusje na temat sięgania do naszych kieszeni.

Przeciwni nowej opłacie są także związkowcy. Posłowie koalicyjni są nieodłączną częścią tego rządu i proszę tu nie robić wody z mózgu dla obywateli. To jest kolejne podniesienie i kolejne zamieszanie w ostatnich latach, co która ekipa to włącza, a nigdy nie wyłącza. Dodatkowe różne opłaty, a to do cen oleju napędowego, benzyny - przekonuje przewodniczący OPZZ Jan Guz.

To spowoduje zwiększenie kosztu utrzymania polskich rodzin, bo przecież trzeba do lekarza dojechać, czy do pracy dojechać, a kosztów na przykład związanych z pracą nie zwiększa się. W związku z tym, to nie jest dobre. To jest bardzo złe. To jest jakieś cwaniactwo polityczne i cwaniactwo podatkowe - dodaje.

Według przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy, działania parlamentarzystów przypominają mu lata rządów PO-PSL. Wiem, że jest to projekt poselski, wiem, że jest to na jakimś etapie. Myśmy nie mieli tej możliwości, jako Rada Dialogu Społecznego, w tym temacie się wypowiedzieć, bo tak jak w poprzednich rządach było bardzo dużo tzw. projektów poselskich, czyli taki bypass, omijanie RDS-u i przygotowanie projektu przez grupę posłów. Tak samo zaczyna się dziać teraz. Wtedy to, za rządu Platformy i PSL-u wiedzieliśmy że to była taka zorganizowana grupa, może nie przestępcza, ale zorganizowana grupa, która w rządzie przygotowała projekt, a później dawała to posłom, że to jest niby projekt poselski, żeby szło szybką ścieżką, omijając Komisję Trójstronną. Także no, nie jest to za dobre rozwiązanie - mówił Duda. 

(az/łł)