Beata Nowak - polonistka z III liceum imienia Unii Lubelskiej w Lublinie - zachorowała na mielofibrozę, czyli włóknienie szpiku kostnego i wymaga przeszczepu. Jej uczniowie w ubiegłym tygodniu zorganizowali aż siedem akcji rejestracji potencjalnych dawców. W samym Lublinie znalazło się 1147 chętnych do pomocy. Do tego doliczyć trzeba około 200 osób z innych miast.

Chętni oddają krew w jednym z mobilnych punktów (zdjęcie ilustracyjne) /Jakub Kamiński /PAP

Zrobiliśmy, co w naszej mocy, ale zrobimy jeszcze więcej, jeśli będzie taka potrzeba - mówi Marlena Jonasz, uczennica pani Beaty. Każdy z nas dał z siebie wszystko. Teraz po prostu pozostaje nam mieć nadzieję, że znajdzie się dawca szpiku dla "Sorki"- dodaje Anna Białecka.

Uczniowie nie spodziewali się, że zainteresowanie akcjami będzie aż tak duże. Nadzieja nie umarła, wręcz przeciwnie. Do tej pory był płomień, który się tlił. Teraz jest ogień, który się pali. I to mocno - mówią uczennice. Dziewczyny mają kontakt z "Sorką", ale przez internet. Beata Nowak leży w szpitalu i nie może rozmawiać przez telefon. Ona wie, że wydarzyło się wiele dobrego, że tak dużo osób nie przeszło obojętnie.

Polonistka z Lublina nie ukrywa szczęścia. Udostępnia wszystkie posty na Facebooku, komentuje, wysyła wiadomości do uczniów. Wierzymy, że i ją ta cała akcja podnosi na duchu. Mamy nadzieję, że daje jej siłę, aby walczyć - mówią uczniowie, którzy poruszyli dosłownie niebo i zmienię, aby pomóc Beacie Nowak. Świadczy o tym m.in. to, że specjalne życzenia dla nauczycielki, w formie video, przesłał zespół Perfect. To było spełnienie jednego z jej marzeń. To ulubiony zespół "Sorki".

Uczniowie i polonistka muszą uzbroić się w cierpliwość. Teraz pobrane wymazy zostaną przebadane i trafią do bazy. Dopiero po tym wszystkim będzie można sprawdzić, czy w zarejestrowanej grupie jest osoba odpowiadająca pani Beacie - jej bliźniak genetyczny.

Jak mówią uczniowie z lubelskiego liceum, przy okazji akcji dla ich "Sorki", skorzysta wiele innych osób, bo być może właśnie dla nich w weekend zarejestrowali się potencjalni dawcy szpiku.

Odpowiedź na pytanie, czy wśród zarejestrowanych osób znajduje się genetyczny bliźniak Beaty Nowak - dowiemy się za około 2-3 miesiące.

(APA)