Policja nadal poszukuje ponad 20 bandytów, którzy w czwartek pobili w Mysłowicach młodzież ćwiczącą na sali gimnastycznej w szkole. Były to porachunki pseudokibiców Ruchu Chorzów i GKS-u Katowice. Zamaskowani mężczyźni użyli kijów bejsbolowych. 11 osób zostało rannych. Jedna nadal przebywa w szpitalu. Mieszkańcy miasta przyznają, że po ostatnich wydarzeniach boją się wychodzić z domów.

Mieszkańcy Mysłowic boją się o swoje bezpieczeństwo

Przełomu w śledztwie nadal nie ma. Policjanci cały czas starają się zidentyfikować sprawców tej brutalnej napaści. Sami napadnięci niechętnie jednak zeznają.

Jeśli policji uda się złapać sprawców, za pobicie i zniszczenie mienia grozi im maksymalnie 8 lat więzienia.

Zobacz film nagrany tuż po zajściu, który otrzymaliśmy na Gorącą Linię RMF FM

Prokuratura zajmie się "wjazdem" kiboli w Mysłowicach

Policja: W szkole w Mysłowicach doszło do porachunków pseudokibiców

Pobici w Mysłowicach odmawiają składania zeznań