Powinniśmy dalej robić swoje i pracować w pocie czoła nad lepszym uszczelnianiem systemu podatkowego, rozwojem gospodarczym i reformami - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki podczas wizyty w USA. Odniósł się w ten sposób do sondażu CBOS, według którego Prawo i Sprawiedliwość ma 47 proc. poparcia.

Mateusz Morawiecki //Paweł Supernak /PAP

Mateusz Morawiecki podczas swojej wizyty w USA proszony był o komentarz do najnowszego sondażu CBOS, w którym PiS uzyskało 47-proc. poparcie, zostawiając w tyle PO - 16 proc. i Kukiz'15 - 8 proc. Próg wyborczy - jak wynika z badania - przekroczyłaby jeszcze Nowoczesna z 6 proc. poparciem.

Powinniśmy dalej robić swoje, to znaczy pracować w pocie czoła nad jeszcze lepszym uszczelnianiem systemu podatkowego, rozwojem gospodarczym, reformami różnymi, które prowadzimy - na pewno nie zasypywać gruszek w popiele, na pewno nie popadać w jakiś samozachwyt - powiedział minister rozwoju i finansów. Ale ja jestem (...) jak najdalszy do tego, żeby tutaj odtrąbić jakiś sukces czy huraoptymizm - dodał

Morawiecki przyznał, że wie, że ludzi trapi bardzo wiele problemów. Wiem, że jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia - i w służbie zdrowia, i w sprawach społecznych, i w infrastrukturze, i w rozwoju gospodarczym oczywiście również - mówił. Ja tylko widzę troszeczkę jak w tych czarodziejskich zamkach, że się otwiera jedną komnatę, a przed nami kilka kolejnych. Cieszę się tylko z tego, że dostrzegamy te problemy coraz lepiej, że ludzie to dostrzegają - podsumował szef resortów rozwoju i finansów.

Kolejną wizytę w USA Morawiecki rozpoczął w czwartek od spotkań w Chicago. Bezpośrednio po przylocie spotkał się z przedstawicielami Polonii w sali parafialnej kościoła pod wezwaniem Św. Trójcy w centrum polskiej dzielnicy, w słynnym Jackowie. Na zakończenie krótkiego pobytu w mieście, podczas spotkania w konsulacie RP z polonijnymi przedsiębiorcami, wicepremier zachęcał do inwestowania w Polsce.

W piątek Morawiecki spotkał się z prezesem Banku Światowego Jimem Yongiem Kimem. Spotkanie miało miejsce w kuluarach kończącej się w sobotę jesiennej sesji Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie. Wicepremier zakończy swoją niespełna trzydniową wizytę w USA w sobotę.

(MN)