MON i Pałac Prezydencki kłócą się o szefa obrony

Wtorek, 6 stycznia 2009 (14:22)

Ostry spór na linii MON - prezydent. Dyskusja dotyczy ministerialnego pomysłu stworzenia stanowiska "szefa obrony", który byłby swoistym łącznikiem pomiędzy Sztabem Generalnym i resortem obrony. Kto wyjdzie zwycięsko z tego sporu?

Przy obecnym układzie parlamentarnym ministerstwo obrony nie ma szans, by stanowisko szefa obrony z fazy pomysłu przekuć w fazę tworzenia faktu. Trzeba by bowiem zmienić konstytucję, a do tego niezbędna jest zgoda PiS i prezydenta. A sądząc po tym, co w Kontrwywiadzie RMF FM mówił szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak, to zadanie niewykonalne:

Stasiak twierdzi również, że stanowisko szefa obrony nadaje się do teatru absurdu, bo łamałoby zasadę cywilnej kontroli nad wojskiem. Minister obrony narodowej Bogdan Klich odpowiada na zarzuty. Ktoś, kto wypowiada takie argumenty, kompletnie nie rozumie tego, co to jest cywilna kontrola nad wojskiem - twierdzi:

Klich zapowiada, że mimo sprzeciwu przygotuje ustawę i projekt zmiany konstytucji, powołujący szefa obrony, i spróbuje przekonać do nich PiS i prezydenta.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom