Choć pochodzą z różnych zakątków świata, łączy ich jeden cel - dzięki Światowym Dniom Młodzieży chcą być bliżej Boga. Młodzi ludzie przyjeżdżają do Polski po to, by spotkać papieża, ale też nawiązać nowe znajomości i - jak mówią - poczuć szczęście, jakie daje wiara w Boga.

Pielgrzymi przybyli na Światowe Dni Młodzieży /Jakub Kamiński /PAP

Światowe Dni Młodzieży to szansa dla każdego z nas, by być razem. Utwierdzić się w tym, że jesteśmy katolikami i dać temu świadectwo - mówi Bridget, która przyjechała ze Stanów Zjednoczonych i przed wyjazdem do Krakowa odwiedziła Warszawę.

Bardzo zadowolony z przyjęcia w Polsce jest John z Tanzanii. Jestem po raz pierwszy w Polsce i jestem szczęśliwy. Chodzi o Światowe Dni Młodzieży, ale i sposób, w jaki zostaliśmy ugoszczeni. Dla mnie jest to czas refleksji i relacji z Bogiem - mówi młody człowiek.

Dla Mavi z Kanady są to drugie Światowe Dni Młodzieży. W naszej grupie jest 11 osób, to dla nas bardzo specjalny czas - powiedziała.

Carlos z Hondurasu, jak mówi, przyjechał do Polski bo chce "zobaczyć papieża, usłyszeć, co ma do przekazania". Jesteśmy tutaj i mamy nadzieję, że Bóg przemówi do nas. Mamy nadzieję, że odnajdziemy Jezusa, który nigdy nie jest daleko od nas - podkreśla.

Dla Carmen z Hiszpanii "Światowe Dni Młodzieży to okazja, by być bliżej Boga, ale też poznawać nowych ludzi". Jak mówi, "to jest też sposób, by poczuć jakie szczeście daje wiara w Boga". Jesteśmy szczęśliwi, że możemy być tutaj - dodaje.

Światowe Dni Młodzieży zostały podzielone na dwa etapy. Pierwszy, czyli tzw. Dni w Diecezjach, rozpoczął się w środę (20 lipca) i potrwa do poniedziałku (25 lipca). Drugi to wydarzenia centralne w Krakowie i jego okolicach w dniach 25-31 lipca, w których od 27 do 31 lipca uczestniczyć będzie papież Franciszek.

(mal)