Podejrzany o handel dopalaczami 18-latek z Trzebiatowa w Zachodniopomorskiem najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Zdecydował o tym Sąd Rejonowy w Gryficach. Nastolatkowi grozi 8 lat więzienia. Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Do zachodniopomorskich szpitali trafiło już 20 osób.

18-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie (zdj. ilustracyjne) /Krzysztof Kot /RMF FM

Aleksander N. miał sprzedawać narkotyk, którym w Trzebiatowie zatruło się co najmniej 17 osób.

W całym województwie z powodu dopalaczy do szpitali w ostatnich dniach trafiło już 20 osób, z czego 17 to mieszkańcy Trzebiatowa skąd pochodził aresztowany. Najmłodsza pacjentka ma zaledwie 14 lat.

15 osób w szpitalu po zatruciu dopalaczami. "Zachowują się jak bohaterowie horroru"

​3 kolejne osoby trafiły do szpitala w Gryficach po zatruciu dopalaczami. Dwie z nich są w bardzo ciężkim stanie. 18-letni Aleksander N. z Trzebiatowa, który miał rozprowadzać środki psychoaktywne, usłyszał już zarzuty narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia przez wprowadzenie do... czytaj więcej

Większość pacjentów czuje się znacznie lepiej. Jedna osoba została wypisana do domu. 

Stan pacjentów w szpitalu w Gryficach, gdzie przebywa najwięcej poszkodowanych, ustabilizował się. W ciężkim stanie, jak mówią lekarze, są nadal dwie osoby - leczona w Szczecinie kobieta oraz chłopak, pozostający od dwóch dni na intensywnej terapii szpitala w Kołobrzegu. 

Są też nowe przypadki zatrucia dopalaczami. Do szpitala w Koszalinie trafiło dwoje nastolatków z Sianowa. 14-latka i jej kolega stracili przytomność po zażyciu narkotyków. Jeden przypadek zatrucia odnotował sanepid w Szczecinie.

Policjanci zatrzymali 18-latka we wtorek po tym, jak 12 osób z Trzebiatowa trafiło do szpitali w Gryficach, Kołobrzegu i Szczecinie z objawami zatrucia środkami psychoaktywnymi, prawdopodobnie dopalaczami.

Zatrzymany 18-letni Aleksander N. z Trzebiatowa prawdopodobnie sprzedawał i sam zażywał narkotyki od dłuższego czasu. Na jego profilu w mediach społecznościowych roi się od aluzji do np. palenia marihuany.

Czym dokładnie była substancja, która zaszkodziła młodym ludziom z Trzebiatowa? Odpowiedź na to pytanie przyniosą szczegółowe badania. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Szczecinie.

Szkoły z niewielkiego Trzebiatowa już zaplanowały zajęcia dla swoich uczniów. W przyszłym tygodniu o szkodliwości zażywania dopalaczy, na tym dramatycznym przykładzie, opowiadać im będą terapeuci uzależnień.

(mpw)