"Mega-Warszawa nas nie pochłonie!". Mieszkańcy Legionowa po referendum

Poniedziałek, 27 marca 2017 (17:37)

Legionowo to ciche miasto, nie jeżdżą tramwaje, nie jest głośno. Jak pojedzie się do Warszawy, od razu jest gonitwa, wszyscy gonią w jednym celu. A tutaj czas zwalnia - mówią mieszkańcy mazowieckiego Legionowa reporterowi RMF FM. Ponad 94 procent biorących udział w niedzielnym referendum odpowiedziało "Nie" na pytanie: "Czy jest Pan/ Pani za tym, żeby Warszawa - jako metropolitalna jednostka samorządu terytorialnego - objęła gminę Legionowo?".

"Cieszymy się, że tu mieszkamy i chcemy nadal mieszkać w Legionowie", "Jest wiele argumentów, w tym podział finansowy, kwestia komunikacji. Nie każdy z nas wyprowadzał się z dużego miasta, żeby znów być w Warszawie", "Nie chcemy być dzielnicą naszej stolicy. Chcemy mieszkać w naszym mieście", "Boimy się, że Warszawa zabierze nam nasze pieniądze" - takie głosy zebrał dziennikarz RMF FM po referendum w Legionowie.

"Mega-Warszawa nas nie pochłonie!". Mieszkańcy Legionowa po referendum

"Przyjeżdża tu coraz więcej osób, które chcą mieszkać poza Warszawą, które są zmęczone stolicą. To głównie młode osoby", "Boimy się, że jeśli pochłonie nas mega-Warszawa, wszystkie ceny pójdą do góry", "Niestety, nie jesteśmy tu zameldowani. Gdybyśmy byli, na pewno głosowalibyśmy przeciwko przyłączeniu do Warszawy. Wydaje nam się, że ta ustawa podważa samorządność, nie wiadomo, kto miałby nad tym kontrolę" - mówią mieszkańcy Legionowa, których spotkał nasz reporter.

Nie zaskakują mnie wynik i frekwencja w referendum w sytuacji, gdy tak wiele strachu zafundowano mieszkańcom Legionowa. Politycy Platformy przyjeżdżali do Legionowa i straszyli mieszkańców. Zdziwiło mnie, że w ten sposób dyskutowali tacy politycy jak Andrzej Halicki czy Jan Grabiec, pochodzący z Legionowa, którzy wcześniej propagowali ideę metropolii warszawskiej. Nie ma jeszcze konkretnego projektu. Na razie mówimy o pomyśle metropolii. Liczyłem i liczę na merytoryczną dyskusję. Nie mieliśmy od początku wątpliwości, że wszystkie decyzje powinny zapadać w porozumieniu z mieszkańcami. Jeszcze przez miesiąc potrwają konsultacje społeczne i na ich podstawie będziemy podejmować dalsze decyzje. Wyłożyliśmy nasz autorski projekt do dyskusji - mówi w rozmowie z RMF FM Jacek Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości. 

(ph)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Michał Dobrołowicz