Zgodnie z ustawą podpisaną przez prezydenta Andrzeja Dudę preparaty z konopi będą mogły być wytwarzane w aptekach na podstawie recepty od lekarza, z surowca sprowadzanego z zagranicy.

Zdj. ilustracyjne /Ron Ward /PAP/EPA

Zgodnie z nowymi przepisami, pacjenci mają mieć ułatwiony dostęp do bezpiecznej terapii w leczeniu objawów niektórych chorób, m.in. przewlekłego bólu, nudności i wymiotów wywołanych chemioterapią, spastyczności w stwardnieniu rozsianym oraz lekoopornej padaczki.

Początkowo projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, przygotowany przez klub Kukiz'15, przewidywał, że pacjent będzie mógł sam, po uzyskaniu zezwolenia, uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii. Uprawa oraz zbiory ziela i żywicy konopi innych niż włókniste na potrzeby terapii miały być dopuszczone po uzyskaniu zezwolenia. Planowano, że otrzymywaliby je pacjenci lub ich opiekunowie prawni, a także np. organizacje społeczne.

Po zgłoszonych podczas prac zmianach regulacja przewiduje, że konopie będą mogły być wykorzystywane do wytwarzania preparatów farmaceutycznych tak, by lekarze mogli ordynować sporządzenie leku recepturowego w aptece, korzystając z surowca sprowadzanego z zagranicy. Recepta nie będzie mogła być wystawiona przez lekarza weterynarii. Leki te nie będą objęte refundacją.

Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Sprzedaż narkotyku w celach leczniczych zalegalizowały m.in. Czechy, Słowenia, Włochy, Hiszpania, Chorwacja, Macedonia.

Ministerstwo zdrowia zapowiadało, że będzie się przyglądało, jakie jest zapotrzebowanie na susz. Także członkowie sejmowej komisji zdrowia zapowiadali, że będzie ona przyglądać się funkcjonowaniu ustawy i nie wyklucza w przyszłości jej nowelizacji.

(az)