Pięć osób zatruło się czadem w miejscowości Czerwienne w Malopolsce. To mieszkańcy domu jednorodzinnego.

Detektor tlenku węgla /Tomasz Waszczuk /PAP

Wszyscy mieszkańcy domu jednorodzinnego zostali przewiezieni do szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na razie nie wiadomo, skąd ulatniał się gaz.

Choć detektory tlenku węgla można kupić już za kilkadziesiąt złotych, wciąż niewiele osób z nich korzysta. A mogą one przecież uratować nam życie. Czujniki czadu działają w bardzo prosty sposób. Alarmują mieszkańców o zawyżonym stężeniu tlenku węgla. 

Czujniki tlenku węgla montuje się je w odległości około 2 metrów od urządzeń, w których następuje spalanie, oraz 1,5 metra nad podłogą. Nie można ich zakrywać szafkami czy zasłonami, ale umieszczenie w pobliżu wentylacji, okna czy innego dopływu powietrza również jest błędem.

Strażacy przypominają także o obowiązku przeglądów przewodów kominowych i wentylacyjnych. Trzeba je robić kilka razy do roku. Nie wolno nam zapominać również o czyszczeniu przewodów kominowych lub spalinowych. Kiedy mieszkamy w budynku wielorodzinnym, należy udostępniać mieszkanie do przeglądu instalacji.