Do 11,5 tysiąca domów w Małopolsce nadal nie dociera energia elektryczna – poinformowało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Krakowie. Od wczoraj energetykom udało się przywrócić zasilanie w około 5 tysiącach gospodarstw. Na Śląsku bez prądu pozostaje około 200 odbiorców, a na Dolnym Śląsku - ok 1,5 tys. gospodarstw.

Jeśli nic złego się nie zdarzy, najpóźniej do poniedziałku mają być usunięte wszystkie awarie sieci energetycznej w Małopolsce - obiecuje wojewoda. Prądu nie ma tam około 16,5 tysiąca domów. Energetycy nie dają jednak gwarancji, że to co uda się naprawić pogoda znów nie popsuje. czytaj więcej

Jak poinformowała rzeczniczka wojewody małopolskiego Joanna Sieradzka, najpoważniejsza sytuacja jest w powiecie olkuskim, gdzie prądu nie ma 6,1 tys. odbiorców w gminach: Wolbrom, Olkusz, Trzyciąż i Klucze. W powiecie krakowskim energia nie dociera do ok. 4,9 tys. domów w gminach: Jerzmanowice-Przeginia, Sułoszowa, Skała i Wielka Wieś, a w powiecie miechowskim do ok. 550 domów w gminach: Miechów, Charsznica, Gołcza, Kozłów, Książ Wielki, Racławice, Słaboszów.

Według wojewody małopolskiego Stanisława Kracika oraz przedstawicieli spółki energetycznej Enion, jeśli nie dojdzie do kolejnych awarii, to jest szansa, że w poniedziałek większość mieszkańców Małopolski będzie mieć prąd w domach.

Awarie energetyczne na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej to efekt obfitych opadów śniegu i marznącego deszczu. Część gospodarstw nie ma prądu już blisko dwa tygodnie. W niektórych przypadkach mieszkańcy pozbawieni są nie tylko energii elektrycznej, ale także ogrzewania, bieżącej wody i łączności telefonicznej. Do miejscowości Czatachowa koło Myszkowa w woj. śląskim prąd powrócił dopiero po 15 dniach. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Marcina Buczka:

(RMF FM/PAP)