„Gazeta Wyborcza” popełniła przestępstwo – twierdzi były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Antoni Macierewicz. Chodzi o sprawę sześciu oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy opublikowali swoje zdjęcia z Afganistanu w portalu Nasza-klasa. Sprawę ujawniła dziś „GW”. Jej zdaniem, to brak profesjonalizmu, bo można ich łatwo zidentyfikować.

Według Antoniego Macierewicza, to gazeta dokonała dekonspiracji, a nie żołnierze. Nie jest zakazane i w żaden sposób nie jest naganne to, że żołnierze robią sobie zdjęcia. Oni się nie zidentyfikowali jako ludzie, którzy pracują w kontrwywiadzie, to zrobiła „Gazeta Wyborcza” - powiedział reporterowi RMF FM, Markowi Smółce Macierewicz:

Ci ludzie stanowią zagrożenie dla nowych wojskowych służb - tak w Kontrwywiadzie RMF FM Zbigniew Wassermann z PiS-u komentuje aferę z oficerami Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którzy zdekonspirowali się w Internecie. Wg byłego koordynatora specsłużb ci wojskowi powinni zostać wyrzuceni ze służby:... czytaj więcej

To właśnie były szef SKW przyjął tych kilku żołnierzy do służby. Jest on przekonany, że są oni dobrzy; przeszkadzali natomiast dawnym funkcjonariuszom WSI i stąd nagonka na nich.

"Gazeta Wyborcza" pokazała zdjęcia sześciu oficerów SKW bez ich nazwisk i stopni. Oni sami wysłali swoje afgańskie fotografie na portal Nasza-klasa, występując pod własnymi nazwiskami, choć nie podali, że służą w kontrwywiadzie.

Jednoznacznie ocenia ten fakt szef sejmowej speckomisji Janusz Zemke z SLD: Oficer, którego istota działania polega na tym, że ma pracować w sposób tajny, a sam publikuje swoje zdjęcie, podaje swoje dane personalne, najnormalniej w świecie nie nadaje się do tajnych służb.

Minister obrony Bogdan Klich nakazał już natychmiastowe wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec żołnierzy.