Sąd przychylił się dziś do wniosku obrony o wypuszczenie skazanego w seksaferze byłego członka Samoobrony. Łyżwiński wyjechał z aresztu karetką. Piotrkowski sąd skazał go na 5 lat pozbawienia wolności, Andrzeja Leppera - na 2 lata i 3 miesiące więzienia.

Pięć lat więzienia dla byłego posła Samoobrony Stanisława Łyżwińskiego oraz dwa lata i trzy miesiące dla lidera Samoobrony Andrzeja Leppera. Taki wyrok zapadł w czwartek przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim w procesie dotyczącym tzw. seksafery. czytaj więcej

Sprawa seksafery wyszła na jaw w grudniu 2006 roku . "Gazeta Wyborcza", opierając się na relacji Anety Krawczyk byłej radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku i byłej dyrektor biura poselskiego Łyżwińskiego, opisała proceder załatwiania pracy w Samoobronie za usługi seksualne. Twierdziła, że ojcem jej najmłodszego dziecka jest Stanisław Łyżwiński.

Badania DNA ojcostwo byłego polityka wykluczyły. Łódzka prokuratura okręgowa, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, oskarżyła w sumie pięć osób. Jedna z nich trafiła do więzienia.