Mimo niespokojnej sytuacji w Egipcie Polskie Linie Lotnicze LOT nie zawieszają na razie połączeń z Kairem. Przedstawiciele przewoźnika podkreślają, że w tamtą stronę wprawdzie samoloty nie są pełne, ale za to z powrotem prawie nie ma wolnych miejsc.

​Wezyr Holidays, Itaka, Rainbow Tours i Neckermann zawiesiły do końca października wyjazdy do Hurghady i Szarm el-Szejk. Biuro Wezyr Holidays poinformowało, że turyści, którzy wykupili wczasy w kurortach, mogą anulować rezerwację i otrzymać zwrot pieniędzy. Klienci Neckermanna mogą z kolei... czytaj więcej

W tej chwili sytuacja wygląda tak, że latamy do Kairu planowo cztery razy w tygodniu, tj. we wtorek, czwartek, w sobotę i niedzielę. Na chwilę obecną decyzja jest taka, że utrzymujemy loty zgodnie z planem - mówi rzeczniczka LOT Barbara Pijanowska-Kuras. Jak zastrzega, taka decyzja dotyczy lotów do końca tygodnia. Gdyby sytuacja na miejscu się zmieniła i miała negatywny wpływ na bezpieczeństwo pasażerów czy załóg, połączenia mogą zostać zawieszone.  

Rzeczniczka zaapelowała do pasażerów, by przybywali na lotnisko przed rozpoczęciem godziny policyjnej.   

LOT deklaruje też, że jest gotowy do ewentualnych dodatkowych lotów, gdyby potrzebna była ewakuacja naszych rodaków z Egiptu.

Prezes PLL LOT Sebastian Mikosz podkreślił, że partnerem spółki w Star Alliance jest EgyptAir, z którym nasz przewoźnik jest w stałym kontakcie. Mamy bezpośrednie informacje o sytuacji na lotnisku w Kairze. (...) Jeśli EgyptAir stwierdzi, że z jakichkolwiek powodów lotnisko nie jest strefą, w której można wykonywać rejsy, to natychmiast podejmiemy odpowiednie decyzje - zaznaczył.

W ubiegłym tygodniu przez Egipt przetoczyła się fala zamieszek po tym jak siły bezpieczeństwa przystąpiły do likwidowania w Kairze dwóch obozowisk stronników odsuniętego od władzy prezydenta Mohammeda Mursiego. Zwolennicy obalonego prezydenta utrzymują, że w ich szeregach zginęło 3 tysiące ludzi, władze informują o 638 zabitych i ok. 4 tysiącach rannych. W kraju wprowadzono stan wyjątkowy, w niektórych regionach godzinę policyjną.

Do zamieszek doszło w ostatnich dniach w jednym z kurortów nad Morzem Czerwonym - Hurghadzie; jednak w miejscach oddalonych od obiektów turystycznych.  

Wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało do Polaków, aby nie wyjeżdżali do Egiptu. Jak mówił rzecznik resortu Marcin Bosacki, sytuacja w kurortach jest obecnie bezpieczna, ale istnieje bardzo duże ryzyko, że może się ona w najbliższym czasie pogorszyć.

(mpw)