Andrzej Lepper oświadczył w niedzielę, że koalicji już nie ma z winy premiera. Jednak ministrowie z Samoobrony nie złożyli dymisji, tylko oddają się do dyspozycji Jarosława Kaczyńskiego. Politycy innych partii, w tym PiS, oceniają stanowisko Samoobrony jako "niejednoznaczne" i "nieczytelne".

Stwierdzamy, że tej koalicji nie ma, zerwał ją Jarosław Kaczyński i niech nie udaje przed społeczeństwem niewiniątka - mówił szef Samoobrony. Lepper podkreślił, że jego partia absolutnie nie zrezygnuje z powołania komisji śledczej ds. akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Jak zaznaczył, komisja powinna powstać, aby oczyścić CBA i PiS z podejrzeń.

Wycofać ministrów z rządu, ale koalicji nie zrywać - to najbardziej prawdopodobna decyzja Samoobrony. Formalnie mają ją podjąć już dziś władze tego ugrupowania. Rekomendowani tymczasem przez klub Andrzeja Leppera szefowie resortów pracy i budownictwa, akurat teraz wzięli urlopy wypoczynkowe. czytaj więcej

Rada Krajowa Samoobrony przyjęła w sobotę uchwałę potwierdzającą, że to PiS zerwało koalicję i mówiącą o wycofaniu ministrów z rządu. Po decyzji Rady Krajowej, ministrowie Samoobrony oddają się do decyzji premiera Jarosława Kaczyńskiego - zaznaczył szef ugrupowania.

Lepper zapewnił, że jego partia nadal będzie działać politycznie, wraz z Ligą Polskich Rodzin. Premier prowadzi działania zmierzające do rozbicia LiS, premier boi się bardzo, że elektorat jest już zmęczony tym wszystkim - mówił Lepper, przypominając akcje wobec Mirosława G., Barbary Blidy i akcję CBA w ministerstwie rolnictwa.

Szef Samoobrony zapowiedział, że w najbliższym czasie przedstawi na temat PiS i premiera „porażające” informacje. Wiadomości będą porażające, wiadomości na temat PiS, działań CBA, na temat premiera będą w najbliższym czasie porażające - mówi Lepper. Oświadczył jednocześnie, że obecnie jego partii nie obowiązują już żadne ustalenia koalicyjne. Dodał, że w obecnym Sejmie, Samoobrona nie wejdzie w żadną koalicję.

Tak naprawdę Samoobrona nie podjęła żadnej decyzji - tak rzecznik PiS Adam Bielan skomentował w rozmowie z RMF FM oświadczenie partii Leppera. Dodał, że po zakończeniu urlopów ministrów jak i premiera Jarosław Kaczyński zapyta Annę Kalatę i Andrzeja Aumillera czy chcą zostać w rządzie.

Wycofała, czy mają się podać do dymisji, czy oddają się do dyspozycji premiera? Poczekamy, zobaczymy – nic się nie stanie - powiedział Marek Suski z PiS.

Samoobrona bierze odpowiedzialność za to, że koalicja przestaje działać - powiedział Przemysław Gosiewski. Wicepremier powiedział, że obecnie możliwe są dwa scenariusze: albo próba odbudowy większości, albo przyśpieszone wybory.

Po raz 43 Lepper mówi, że koalicję zerwał PiS, ale w praktyce Samoobrona w tej koalicji cały czas trwa. To jest już kabaret i tak to oceniają działacze partii - zaznaczył eurodeputowany Ryszard Czarnecki.

Polityczny ping-pong trwa, co dalej?

Wszyscy są już zmęczeni tym politycznym ping-pongiem, Co w tej sytuacji może zrobić premier? Kaczyński teoretycznie mógłby zdymisjonować w poniedziałek ministrów Samoobrony. Jest to jednak mało prawdopodobne – nie tylko ze względu na to, że premier jest na urlopie. Jarosław Kaczyński od dawna stosuje taktykę przerzucania odpowiedzialności za koniec koalicji na współkoalicjantów, a ci od dawna próbują temu zapobiec. Ten polityczny sen wariata może więc potrwać do powakacyjnego posiedzenia sejmu, co oznacza, że jeszcze przez jakiś czas najprawdopodobniej będziemy świadkami schizofrenicznej sytuacji, w której: koalicji nie ma; wciąż jest koalicyjny rząd; premier, który jest na wakacjach musi zdecydować o przyszłości owego rządu wyrzucając bądź nie ministrów, którzy także są na wakacjach. Posłuchaj relacji reporterki RMF FM Agnieszki Burzyńskiej: