Lekarze rodzinni pełni wątpliwości ws. zmian dot. nieubezpieczonych pacjentów

Wtorek, 3 stycznia 2017 (20:17)

Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że lekarze rodzinni mają przyjmować za darmo również nieubezpieczonych pacjentów. Zmiany weszły w życie, ale medycy wciąż mają jedno pytanie: kto im za to zapłaci? "Wprowadzone zmiany nie mają wpływu na kwestie sposobu rozliczeń świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej. Narodowy Fundusz Zdrowia sfinansuje te wizyty na dotychczasowych zasadach" - informuje resort zdrowia.

Czym innym jest przyjąć bezpłatnie pacjenta z własnej woli, a czym innym mieć to narzucone - mówi w rozmowie z RMF FM lekarz rodzinny Lech Kijewski, prowadzący własną praktykę POZ. Zwłaszcza, że teraz mogą zacząć przychodzić w większej liczbie ci, którzy do tej pory nie korzystali, bo wiedzieli, że nie mają ubezpieczenia - dodaje.

Ministerstwo pozbyło się kłopotu, bo z jednej strony mówi się wyraźnie, że takim osobom trzeba wypisywać recepty na 100 procent, więc nie ma tu przynajmniej niejasności. Po 3 latach zostałem wezwany do NFZ, bo wypisałem kiedyś osobie receptę ze zniżką a okazało się, że nie była ubezpieczona. Tutaj ministerstwo się zabezpieczyło - dodaje Kijewski. Ci, którzy nie mają ubezpieczenia w większości mają pieniądze na życie. Pracują na czarno, świadczą usługi różne, więc stać ich było zapłacić sobie za wizytę. To stać ich będzie na wykupienie antybiotyku za 100 złotych, bo nie będą mieli zniżki a nie stać ich by było zapłacić 20-30 złotych za prywatą wizytkę? - pyta. Sugeruje też, że należałoby uszczelnić system ściągania składek. 

Co innego jeśli przyjmowałem kogoś za darmo, wiedziałem, że nie jest ubezpieczony. To było sporadycznie, a co innego, jeśli teraz wprost będą mogli to wykorzystywać i lekarz POZ jest postawiony pod ścianą - mówi Kijewski. Twierdzi, że wystarczyłoby pobierać minimalną odpłatność. Jeśli ministerstwo chce być szlachetne to niech zapłaci POZ za takich pacjentów - zauważa. Za darmo nie pracuje - a nas,  lekarzy POZ wykorzystuje się za darmo - mówi dr Kijewski. 

Lekarze POZ nie poniosą żadnych konsekwencji finansowych związanych z wypisywaniem recept dla pacjentów, którzy złożyli nieprawdziwe oświadczenia. Wprowadzone zmiany nie mają też wpływu na kwestie sposobu rozliczeń świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej. Narodowy Fundusz Zdrowia sfinansuje te wizyty na dotychczasowych zasadach - zapewnia w oświadczeniu przesłanym RMF FM Milena Kruszewska, rzecznik resortu. 


(mn)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Kot