"Dzisiejsza opozycja w swoim gronie liderów nie ma osoby, w której wypatrują kandydata w wyborach prezydenckich" – ocenił w TVN24 rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. "Jedyna nadzieja opozycji to Donald Tusk" – dodał.

Donald Tusk /Patrick Seeger /PAP/EPA

Szef PO Grzegorz Schetyna w wywiadzie dla czwartkowej "Rzeczpospolitej" pytany o kandydata Platformy na prezydenta Polski powiedział: "Liczę na powrót Donalda Tuska". Musimy odbudować wizerunek Polski, a tego nie uda się zrobić bez podmiotowego i popularnego na świecie prezydenta - podkreślił.

To świadczy o tym, że dzisiejsza opozycja w swoim gronie liderów nie ma osoby, w której wypatrują kandydata w wyborach prezydenckich, że aż muszą posiłkować się Donaldem Tuskiem. Jedyna nadzieja opozycji to Donald Tusk - ocenił te słowa Krzysztof Łapiński.

Pytany w TVN24 o zapowiedź Donald Tuska, że po zakończeniu kadencji w Brukseli wróci do Polski, ale nie zamierza siedzieć na kanapie, Łapiński odparł: "to bardzo wygodna i cwana zagrywka przewodniczącego Tuska".

"Przewodniczący Tusk w żaden sposób się nie określił, że “wrócę i będę startował (w wyborach prezydenckich)", więc on w każdej chwili pod tą deklaracją może potem podpisać wszystko. Może powiedzieć, że “będę mentorem opozycji, będę patronował różnego rodzaju inicjatywom jednoczącym, będę tutaj prezesem np. jakiejś partii opozycyjnej" Ma wyjście, że może do ostatniej chwili zwlekać z jakimiś decyzjami - zauważył prezydencki minister. Zdaniem Łapińskiego "Donald Tusk przybrał bardzo dla niego wygodną formułę - zręczną, taką która nie wymaga od niego już jasnych, stanowczych deklaracji".