Do poniedziałku Jerzy Kulej będzie utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. "Chodzi o bezpieczeństwo neurologiczne" - przyznał w rozmowie z reporterem RMF FM Mariuszem Piekarskim, syn pięściarza Waldemar. W sobotę dwukrotny złoty medalista olimpijski przeszedł zawał serca. Jego stan lekarze określają jako poważny, ale stabilny.

Z Danielem Olbrychskim rozmawiał dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski

Na razie lekarze założyli Kulejowi trzy tak zwane stendy rozszerzające tętnice. W poniedziałek, po wybudzeniu ze śpiączki, podejmą decyzję o ewentualnych kolejnych operacjach. Największą niewiadomą są skutki dla mózgu, jakie mogło wywołać zatrzymanie krążenia, do którego doszło po zawale - powiedział doktor Robert Kowalik.

71-letni Kulej zasłabł na benefisie Daniela Olbrychskiego w Warszawie. Sławny bokser został zawieziony najpierw do pracowni hemodynamiki, potem trafił na oddział intensywnej opieki kardiologicznej.

Rozmawiałem z towarzyszką życia Jurka Kuleja. Przekazała, że jego stan jest bardzo ciężki, miał rozległy zawał - powiedział 58-letni Rybicki, srebrny medalista igrzysk z 1976 roku i brązowy cztery lata później w Moskwie.

Czuł się dobrze, nie narzekał na zdrowie

Jestem w szoku. W sobotę widziałem się z Jurkiem w centrum konferencyjnym Falenty podczas spotkania przedstawicieli Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Czuł się dobrze, zresztą nigdy nie narzekał na kłopoty zdrowotne - przyznał Wiesław Rudkowski, wicemistrz olimpijski z Monachium (1972).

Rozmawialiśmy w atmosferze przedświątecznej, podzieliliśmy się opłatkiem, złożyliśmy życzenia świąteczno-noworoczne, przede wszystkim chcieliśmy częściej się spotykać. Śmieliśmy się, iż jesteśmy coraz starsi, ale są jeszcze starsi od nas. Na poniedziałek mieliśmy zaplanowaną wizytę w siedzibie PZB. Wierzę z całego serca, że to tylko chwilowe problemy Jurka - dodał 65-letni szkoleniowiec reprezentacji Polski.

Pochodzący z Częstochowy Kulej jest najwybitniejszym polskim bokserem w historii, oprócz złotych medali olimpijskich, w dorobku ma tytuły mistrza Europy (1963, 1965) i wicemistrza (1967). Ośmiokrotnie był mistrzem kraju (1961-1970).