Kto ujawnił notatkę z rozmowy wiceambasadora USA z ministrem Leszkiem Jesieniem? Dokument, który zawierał m.in. informacje o współdziałaniu służb wywiadowczych w Korei Płn. i tarczy rakietowej, trafił do ministra edukacji, a także do mediów.

Nie jest to sprawa taka prosta, bo ona nie miała gryfu tajności. Była bardzo wąsko rozpowszechniona – jeśli wolno użyć takiego określenia, ale nie miała gryfu tajności. To oczywiście było pewnego rodzaju błędem - stwierdził premier Kaczyński.

Nie będzie tak, by ktokolwiek z zewnątrz mógł ingerować w skład polskiego rządu - mówi premier Kaczyński. To jego reakcja na doniesienia, że wiceambasador USA sugerował dymisję ministra Giertycha za jego sprzeciw wobec wojny w Iraku. czytaj więcej

Ministrowi edukacji dokument przekazał szef resortu obrony Radosław Sikorski. Zrobił to pewnie dlatego, że w dokumencie jest mowa o Giertychu. Notka z dopiskami szefa resortu obrony trafiła również do wiceministra obrony i szefa sztabu generalnego. Mimo że na notatce jest pieczęć kancelarii tajnej MON dokument nie był tajny.

To zadziwiające – mówi generał Gromosław Czempiński. Temat spotkania powinien od razu obligować do podjęcia decyzji, co do dekretacji notatki - co najmniej poufna, jeśli nawet nie tajna - powiedział radiu RMF były szef UOP.

Wygląda na to, że ktoś celowo chciał, aby nie było klauzuli tajności i aby dokument z rozmowy wiceambasadora USA Kenettha Hillasa z ministrem w Kancelarii Premiera Leszkiem Jesieniem został ujawniony. Treść notatki powinno znać jedynie 8 osób w państwie. Ustalenie, kto jest źródłem przecieku, nie powinno więc być problemem.

Wyciekły m.in. informacje o tarczy antyrakietowej

W notatce oprócz sprawy Romana Giertycha i sugestii amerykańskiego dyplomaty na temat dymisji wicepremiera, pojawia się także wątek tarczy antyrakietowej.

Wyciek informacji stanie polsko-amerykańskich negocjacji na temat tego systemu obronnego było błędem – przyznaje premier. Ale nie zachwieje to stosunkami z USA – podkreśla Jarosław Kaczyński. Z punktu widzenia stosunków polsko-amerykańskich to jest taki niewielki, ale niefortunny incydent. Ale to są tak dobrze osadzone stosunki, że poważnych konsekwencji to nie będzie miało.

O samej tarczy premier mówił, że traktujemy tę sprawę bardzo poważnie; że tarcza w Polsce zmieni nie tylko sytuację polityczną wokół naszego kraju, ale i sytuację militarną. W tej kwestii będą nadal prowadzone negocjacje.

Kaczyński nie chciał jednak komentować co znaczą słowa „bez łaski” na notatce przy temacie tarczy, które wpisał minister Sikorski.

Z notatki i odręcznych dopisków Sikorskiego wyłania się obraz polsko-amerykańskich negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej. Posłuchaj relacji Tomasza Skorego:

Kneblowanie ust w sprawie Iraku

Burzę polityczną w Polsce wywołał także inny fragment notatki. Czytamy w nim, że wiceambasador USA interweniował po tym, jak wicepremier Giertych wnioskował o debatę w Polsce na temat cywilnych ofiar w Iraku. Hillas sugerował, że gdyby wicepremier rządu w Niemczech, Danii lub Francji wypowiedział takie słowa – zostałby odwołany.

Okazuje się jednak, że takie kneblowanie ust w sprawie Iraku nie byłoby możliwe w samych Stanach Zjednoczonych. Wojna w Iraku była z resztą głównym tematem tegorocznej kampanii wyborczej do Kongresu. Debata trwa nieprzerwanie niemal od samego początku wojny. Posłuchaj relacji waszyngtońskiego korespondenta RMF FM Jana Mikruty:

Wolność słowa i wypowiedzi w Stanach Zjednoczonych jest największą świętością. Oświadczenie wiceambasadora USA w Polsce jest więc kompletnie niezrozumiałe.