12 osób zginęło w starciach izraelsko-palestyńskich w mieście Gaza. Ponad 50 osób zostało rannych. Wszystkie ofiary to Palestyńczycy. Do strać doszło, gdy izraelskie czołgi, wspierane przez helikoptery i odziały piechoty, wjechały do centrum miasta.

Po raz pierwszy od wybuchu palestyńskiej rebelii ponad 2 lata temu, wojska izraelskie dotarły tak daleko w głąb Gazy.

Miasto to uważane jest za główny bastion islamskich fundamentalistów, którzy przygotowują tu ataki terrorystyczne. Żołnierze izraelscy zaatakowali kilka budynków, zniszczyli też największą fabrykę w mieście. Bezpośrednio po najeździe izraelskim jeden z przywódców Hamasu, Abdel Aziz al-Rantisi zapowiedział: W Tel Awiwie poleje się krew żydowska.

Rząd Izraela od niedzieli wieczorem do środy wprowadzi całkowitą blokadę terytoriów Zachodniego Brzegu Jordanu i Strefy Gazy. Ma to związek z wtorkowymi wyborami parlamentarnymi w Izraelu i z informacjami wywiadu o planowanych w tym czasie zamachach terrorystycznych. czytaj więcej

Posłuchaj także relacji izraelskiego korespondenta RMF Eli Barbura:

To już druga akcja sił izraelskich na terytorium Strefy Gazy w ciągu 24 godzin. Odzwierciedla ona twardą postawę premiera Ariela Szarona w kwestiach bezpieczeństwa zaledwie na trzy dni przed wyborami powszechnymi w Izraelu. Od września 2000 roku liczba ofiar po obu stronach przekroczyła już 2,5 tys.

foto IDF

22:15