Aż 45 godzin spędzili w zeszłym roku krakowianie w stojących tramwajach, które zostały zablokowane przez nieprawidłowo zaparkowane samochody. W 2016 roku odnotowano prawie 130 takich przypadków. Chodzi przede wszystkim o ulicę Długą. Kierowcy często pozostawiają swoje auta tak, że wystają poza obrys parkingu i blokują przejazd tramwajom. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu wypowiada więc wojnę niechlujnie parkującym kierowcom i będzie walczył z nimi… grubą czerwoną linią.

W ubiegłym roku było aż 130 przypadków źle zaparkowanych aut, które blokowały tory tramwajowe /MPK Kraków Marek Gancarczyk /

Kolor czerwony jest interpretowany przez kierowców jako coś, na co trzeba uważać. To dopiero pierwszy krok, żeby zmniejszyć ilość nieprawidłowo zaparkowanych aut - mówi Łukasz Franek, zastępca dyrektora ZIKiT-u.

Wcześniej pojawił się pomysł, żeby zainstalować specjalny system, który będzie informował kierowców o tym, że ich auto może tamować ruch komunikacji miejskiej. Firmy podjęły dialog w tym zakresie, ale finalnie nie były gotowe do współpracy - mówi Franek.

Z podobnym problemem zmagał się Wiedeń. Tam  zainstalowano lampy błyskowe, które informowały kierowców o nieprawidłowo zaparkowanym samochodzie.

Kraków zastanawia się teraz, jaki system wybrać - jakie urządzenia będą rozpoznawały wystające auto i jakie urządzenia będą informować kierowców, że powinni przeparkować auto. ZIKiT szuka w tej chwili firm, które będą zainteresowane pilotażową instalacją podobnego systemu.

Na razie jednak urzędnicy zaczną od linii. Kiedy temperatura wzrośnie i przyjdą dni bez deszczu, drogowcy natychmiast wymalują na ul. Długiej czerwoną linię, która ma bardzo dokładnie wyznaczyć kierowcom miejsca do parkowania. Czy kierowcy zwrócą na nią uwagę - to się dopiero okaże.

(mpw)