Policjanci z Łodzi zatrzymali mężczyznę, podejrzanego o cztery rozboje i wymuszenie rozbójnicze na świadczących usługi seksualne kobietach. To nie pierwszy tego typu przypadek w tym mieście.

Korzystał z usług prostytutek, potem je bił i okradał /Policja /

Już od lipca do policjantów docierały sygnały o rozbojach, do których miało dochodzić w tzw. mieszkaniowych agencjach towarzyskich.

Mężczyzna umawiał się na spotkania z kobietami, korzystał z ich usług, a po wszystkim bił i okradał. W jednym przypadku zażądał również  przygotowania 500 złotych, po które miał pojawić się za kilka dni. Groził, że w przypadku odmowy zapłaty pobije właścicielki agencji. Łupem sprawcy padały głównie pieniądze ale również telefony komórkowe i laptopy.

W końcu policjanci namierzyli bandytę. W środę przed południem pojawili się w jednym z salonów samochodowych na Widzewie, gdzie pracował mężczyzna. 29-latek był kompletnie zaskoczony.

Usłyszał cztery zarzuty rozboju i jeden usiłowania wymuszenia rozbójniczego. Za tego rodzaju działalność kodeks karny przewiduje do 12 lat więzienia.

Pod koniec września policjanci zatrzymali 26-latka, który działał w podobny sposób. Śledczy weryfikują czy mężczyźni współpracowali ze sobą.

(j.)