Jest szansa na powrót białych flag na kąpieliskach nad Bałtykiem. Synoptycy zapowiadają zmianę kierunku wiatru. Wystarczy wtedy kilka godzin, aby temperatura wody podskoczyła o 4-5 stopni.

Zdj. ilustracyjne /arch. RMF FM /

Za nagłe ochłodzenie morskiej wody, mimo upalnej temperatury, odpowiada zjawisko upwellingu. Przy wschodnim wietrze dochodzi do wypychania chłodnej wody z morskich głębin na powierzchnię. Na głębokości 20 metrów, przy dnie, woda ma stałą temperaturę 4 stopni Celsjusza. To właśnie te zimne masy schładzają polskie wybrzeże.

Od dziś wiać ma już z południowego zachodu i zjawisko upwelligu powinno ustać. W ciągu kilku godzin masy morskiej wody powinny się wymieszać i ogrzać.

Czerwone flagi na plażach wiszą już od tygodnia. Najzimniejsza woda jest w morzu na środkowym wybrzeżu, w okolicach Kołobrzegu i Mielna - tam ma średnio 8 stopni. W weekend spadła do 6. Niewiele lepiej we Władysławowie. Tam woda ma 9 stopni. Najcieplej jest na zachodnim krańcu wybrzeża - w Międzyzdrojach i Świnoujściu po 18 stopni - oraz w Zatoce Gdańskiej. Na plażach Trójmiasta termometry pokazują 19-20 stopni.

Od Władysławowa po Międzywodzie obowiązują zakazy kąpieli. Ratownicy wprowadzają je, gdy woda ma poniżej 14 stopni Celsjusza.

(mpw)