Pielęgniarki i położne z radomskiego szpitala specjalistycznego zakończyły strajk. Wczoraj późnym wieczorem podpisały porozumienie z dyrekcją placówki i prezydentem miasta. Siostry nie dostaną jednak stałych podwyżek, a jedynie dodatki do pensji.

Niedopuszczalna próba rozszerzenia konfliktu na cały kraj - tak przedstawiciele ministerstwa zdrowia komentują rozwój wydarzeń wokół konfliktu w Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu. Pielęgniarki walczą tam z dyrekcją o podwyżki pensji w wysokości 450 złotych. W czwartek zorganizowały przed... czytaj więcej

Pieniądze, w trzech ratach do około 1000 złotych w sumie, będą wypłacone wtedy, kiedy Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaci nam te pieniądze - powiedziała dziennikarzowi RMF FM przewodnicząca szpitalnego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Anna Trzaszczka. Jest jedno obwarowanie. Musiałyśmy wyrazić zgodę, że jeśli wynikną koszty związane z karami za strajk, to zostaną one przesunięte na nas - zaznaczyła. Posłuchaj:

Strajk zakończony. Jak jednak zaznaczyła Trzaszczka, pielęgniarki nie wywieszają jeszcze białej flagi. Panie chcą walczyć o rozwiązania systemowe, które uzdrowią sytuację w placówce. Posłuchaj:

Koniec strajku to dobra informacja dla pacjentów. Praca szpitala odbywa się w sposób normalny. Pacjenci mają pełne i właściwe zabezpieczenie. Jeśli chodzi o oddział chirurgii, na którym nie było pacjentów, on ruszy w poniedziałek rano - stwierdził dyrektor placówki Andrzej Pawluczyk. Ocenił on, że pielęgniarki i położne dostaną na rękę po mniej więcej 1,5 tys. zł. Posłuchaj:

Biały personel z radomskiego szpitala specjalistycznego strajkował przez 11 dni. Pielęgniarki i położne domagały się, m.in. podwyżki pensji średnio o 600 zł brutto (później obniżyły żądania do 450 zł), a także unormowania czasu pracy oraz regulacji siatki płac. Dyrektor placówki proponował jednorazową wypłatę w wysokości ok. 2 tys. zł z 1,2 mln zł, które szpital ma otrzymać z Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu tzw. nadwykonań za pierwsze półrocze.

Radomski szpital jest jedną z największych lecznic w regionie. Przyjmuje pacjentów nie tylko z Radomia, ale i z sąsiednich powiatów. Zatrudnia 1500 osób, z czego ok. 600 to pielęgniarki i położne. Placówka ma 20 mln zł długu, z czego 5 mln zł to zobowiązania wymagalne. Prawie 80 proc. budżetu szpitala pochłaniają wynagrodzenia.