Po godzinie 16 we wtorek rozpoczęło się w Sejmie spotkanie ws. sytuacji wokół TK. Udział w nim wzięli prezes PiS Jarosław Kaczyński, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i przedstawiciel partii KORWiN. Na spotkaniu nie pojawili się reprezentanci PO, Kukiz’15, Nowoczesnej, SLD i Partii Razem.

Jarosław Kaczyński /Jakub Kamiński /PAP

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział dziennikarzom przed spotkaniem, że podejmowanym tematem dyskusji będą projekty ustaw dotyczące TK, które są złożone w Sejmie.

Będzie zabawnie, jak będziemy rozmawiać o tym z ugrupowaniami pozaparlamentarnymi - ocenił. Jak dodał, skoro przedstawiciele klubów opozycyjnych nie chcą rozmawiać o swoich projektach, to się "sami ośmieszają". Najbardziej ośmieszą się ci, którzy złożyli projekty, a teraz mówią, że nie będą rozmawiać - dodał Terlecki.

W Sejmie jest obecnie pięć projektów zmian prawa dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. Własne projekty nowych ustaw o TK złożyli: PiS, Nowoczesna oraz KOD - jako obywatelski. Projekt noweli ustawy o TK złożyły Kukiz'15 oraz PSL.

Na spotkaniu zorganizowanym przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, obecny był prezes PiS Jarosław Kaczyński, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz reprezentant partii KORWiN Konrad Berkowicz.

Szef PSL powiedział na wtorkowym briefingu w Sejmie, że ludowcy wezmą udział w spotkaniu "w poczuciu odpowiedzialności za Polskę". Sytuacja jest bardzo trudna. Pogłębia się chaos konstytucyjny. PiS do tej pory pozorowało działania. Trzeba dzisiaj odważnych, którzy pójdą i powiedzą PiS-owi "sprawdzam" - powiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że ludowcy idą na spotkanie przestawić swój projekt ustawy o TK, który - przekonywał - jest propozycją kompromisu.

Projekt złożony pod koniec kwietnia przez PSL w Sejmie zakłada m.in. przejście w stan spoczynku sześciu sędziów TK, trzech wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu i trzech w obecnej, a także wybór nowych sędziów większością 2/3 głosów.

Z kolei prezes PiS przekonywał w poniedziałek, że projekt nowej ustawy o TK złożony przez jego klub w Sejmie, to "wyjście o charakterze bardzo daleko idącego kompromisu". Zdaniem Kaczyńskiego, prezes TK Andrzej Rzepliński stwierdzając, że projekt ten jest niezgodny z konstytucją, wyraźnie wyszedł ze swojej roli.

Wielu nieobecnych


W spotkaniu nie wzięli udziału przedstawiciele: Platformy, Kukiz'15, Nowoczesnej, SLD i Partii Razem.

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) zapowiedział w poniedziałek, że jego klub pojawi się na spotkaniu, ale tylko pod warunkiem, że będą na nim obecne kamery. Na takie rozwiązanie nie zgodził się jednak marszałek Sejmu. PiS podjął decyzję, że żadnych kamer nie będzie. Nas w takim razie też. Poziom arogancji PiS-u przekracza wszelkie granice. Nie dla nas miały być te kamery, a dla obywateli. Dno - napisał lider Kukiz'15 Paweł Kukiz na jednym z portali internetowych.

Wiceszefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer informując, że przedstawiciele jej klubu nie wezmą udziału w spotkaniu podkreśliła we wtorek, że posłowie Nowoczesnej liczyli, że dostaną "agendę spotkania, konkretną propozycję kompromisu ze strony PiS". Ponieważ nic takiego nie otrzymaliśmy, nie otrzymaliśmy też żadnej deklaracji związanej z publikacją wyroku TK, zdecydowaliśmy się, że nikt z nas nie weźmie udziału w tym spotkaniu - podkreśliła Lubnauer.

W spotkaniu nie uczestniczy też SLD. Lider tej partii Włodzimierz Czarzasty powiedział na briefingu, że spotkania - organizowane przez PiS i przez opozycję - przypominają "chocholi taniec", nie mają sensu i nie będą miały, dopóki rząd nie opublikuje marcowego wyroku TK, a prezydent nie zaprzysięgnie trzech sędziów.

Również działaczka Partii Razem Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała we wtorek, że na spotkaniu u marszałka Sejmu nie będzie przedstawiciela jej ugrupowania. Chcemy rozwiązania kryzysu wokół TK. Niestety PiS po raz kolejny urządza hucpę. Trudno oczekiwać poważnej rozmowy, skoro zaproszenie na spotkanie pojawiło się w poniedziałek - wyjaśniła.

To drugie spotkanie liderów zorganizowane ws. TK przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Poprzednie odbyło się pod koniec marca z udziałem PiS (a także współpracujących z nią Solidarnej Polski i Polski Razem), PO, Kukiz'15, Nowoczesnej, PSL oraz ugrupowań pozaparlamentarnych: KORWiN, SLD i Partii Razem. Prezes PiS po marcowym spotkaniu ocenił, że rozpoczął się dialog polityczny. Zapowiadał, że Sejm podejmie prace nad nową ustawą o TK, a partie będą mogły przedstawić swoje propozycje zmian.

Szansy na porozumienie ws. TK nie wykluczały wtedy Nowoczesna, PSL, SLD i KORWiN. Chęci kompromisu ze strony PiS nie widziały natomiast PO i Partia Razem.

(az)