​Koniec dwuletniego sporu o "Wilczy Szaniec" w Gierłoży w województwie warmińsko-mazurskim. Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że nadleśnictwo Srokowo słusznie wypowiedziało prywatnej spółce umowę dzierżawy byłej kwatery Hitlera. Sąd oddalił apelację spółki i utrzymał wyrok pierwszej instancji.

Bunkier Adolfa Hitlera w Wilczym Szańcu (zdjęcie ilustracyjne) /Tomasz Waszczuk /PAP

Ta decyzja może wpłynąć na rozwój najchętniej odwiedzanego miejsca turystycznego na Warmii i Mazurach - przewiduje Andrzej Bobrowicz, przewodnik PTTK.

Nadleśnictwo w projekcie zagospodarowania nakazywało inwestowanie w rozwój "Wilczego Szańca" i w rozwój infrastruktury turystycznej. A ponieważ niekoniecznie to szło dobrze, to mamy taką sytuację, jaką mamy - dodał.

Bitwa jest wygrana, chociaż uśmiechu na mojej twarzy jeszcze nie ma, bo oprócz tej sprawy, toczy się jeszcze sześć równoległych postępowań z tą samą spółką. To są różne wątki tej sprawy, m.in. o zapłatę czynszu, czy wydanie tej nieruchomości - powiedział nadleśniczy nadleśnictwa Srokowo Zenon Piotrowicz, który był obecny na publikacji orzeczenia.

Dodał, że bardzo ważna jest kwestia właśnie wydania nadleśnictwu nieruchomości przez spółkę. Żeby jeszcze przed sezonem turystycznym przygotować ją (nieruchomość) do obsługi turystów - powiedział Piotrowicz.

20-letnia umowa dzierżawy

W 2012 r. nadleśnictwo, po przetargu w którym wzięło udział dwóch oferentów, podpisało z tym podmiotem 20-letnią umowę dzierżawy. Zgodnie z nią, dzierżawca miał płacić czynsz (plus procentowy udział w przychodach z dzierżawy), wykonywać remonty i modernizacje (w tym te, które poprawiają bezpieczeństwo zwiedzających) oraz współpracować z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy projekcie edukacyjno-historycznym.

W marcu 2015 r. nadleśnictwo uznało, iż dzierżawca nie wywiązuje się z warunków umowy (m.in. od dłuższego czasu nie płacił czynszu, choć działalność była prowadzona, nie było też współpracy z resortem kultury) i ją wypowiedziało.

Sąd Okręgowy w Olsztynie w ubiegłym roku uznał to wypowiedzenie umowy dzierżawy za zgodne z prawem. W poniedziałek podtrzymał to sąd odwoławczy. Orzeczenie jest prawomocne.

Jak uzasadniała sędzia Beata Wojtasiak, niewykonanie przez spółkę każdego z trzech, nałożonych na niego obowiązków, stanowiło samoistną podstawę do rozwiązania umowy. Mówiła, iż firma "ewidentnie" w 2015 roku nie zapłaciła czynszu wynikającego z tej umowy, a w 2013 i 2014 roku - nie wykonała prac objętych harmonogramem, m.in. nie zmodernizowała parkingu.

Powód nawet zresztą nie twierdził, by było inaczej - mówiła sędzia Wojtasiak.

Sąd odniósł się też do kwestii możliwości rozwiązania umowy w terminie, który był zapisany w umowie. Pełnomocnik spółki w apelacji argumentował, że to zapis niekorzystny, który powinien być wyłączony przez stosowne zapisy Kodeksu cywilnego.

Sąd apelacyjny uznał jednak, podobnie jak okręgowy, iż obowiązujący strony był zapis z umowy dzierżawy, mówiący o krótszym okresie wypowiedzenia. Zawsze należy przyznać pierwszeństwo woli stron, które kształtują umowę, chyba że przepis wyraźnie tę możliwość wyłącza - mówiła sędzia.

Wilczy Szaniec był kwaterą Hitlera w latach 1941-1944

Wilczy Szaniec (Wolfsschanze), położony w lasach w okolicach Kętrzyna, był w latach 1941-1944 kwaterą główną Adolfa Hitlera. Był to zamaskowany w lesie kompleks ok. 200 budynków: schronów i baraków. W jego skład wchodziły również dwa lotniska, elektrownia, dworzec kolejowy, ciepłownie, centrale dalekopisowe.

Kwatera miała powierzchnię 250 ha i pierwotnie była otoczona zasiekami, a następnie także polem minowym. Co kilkaset metrów ustawione były kilkunastometrowej wysokości drewniane wieże obserwacyjne, a także stanowiska ciężkich karabinów maszynowych.

W Gierłoży 20 lipca 1944 r. płk Claus von Stauffenberg przeprowadził nieudany zamach na Hitlera. Dziś Wilczy Szaniec to jest jedną z największych atrakcji turystycznych Mazur.

(łł)