25 linii tramwajowych i 130 linii autobusowych, ponad 80 rodzajów biletów - wybierz coś dla siebie, proponuje krakowskie MPK. Ale jak w tym gąszczu różnorodności się nie pogubić. Bo o ile sprawa w przypadku biletów normalnych jest normalna, to komplikuje się, gdy chcemy kupić ulgowy. W Faktach RMF FM szukamy komunikacyjno-biletowych nonsensów.

Kraków

Reporterzy RMF FM ujawniają komunikacyjne absurdy. Na tapetę wzięli Kraków i Łódź, ale - jak wynika z Waszych maili - podobne biletowe nonsensy panoszą się i w innych miastach. Rzeszów, Ostrowiec Świętokrzyski, Wrocław... Czekamy na Wasze listy. Adres fakty@rmf.fm czytaj więcej

W Krakowie pasażerowie mają do wyboru dwa rodzaje biletów: ustawowy - za 1,25 zł i gminny - za 1,35 zł. Niby niewiele, a i tak może namieszać w głowach i przysporzyć kłopotów.

Pan Tomasz w dobrej wierze kupił dla syna tańszy bilet. W drodze do szkoły mały pasażer dostał karę - 70 złotych. Dlaczego? Bo kupiliśmy zwykły ulgowy bilet, a powinniśmy kupić ulgowy gminny - wyjaśnia, mądrzejszy po szkodzie, pan Tomasz.

Łatwo nie mają także studenci, którym przysługują tańsze bilety za 1,25. Oni nawet jeśli pomylą się na korzyć miasta, czyli kupią bilet za 1,35, mogą zapłacić karę. Jeśli będzie miał ten droższy bilet, kontroler ma prawo wypisać mu opłatę dodatkową - tłumaczą urzędnicy z krakowskiego MPK. Ale w takiej sytuacji student ma prawo przyjść sobie do nas i ta opłata będzie anulowana - dodają.

Toż to absurd - karać dla zasady, aby później anulować bilet mandat...

Łódź

Ale takich bzdurnych przepisów jest więcej. Przykład z Łodzi. Co to jest naliczanie sekundowe każdy wie, ale minutowe? I to jeszcze w komunikacji miejskiej? W Łodzi bilety trzeba kasować co 10 lub 30 minut. Ale jak przejechać 15-minutowy odcinek, nie tracąc na tym? Nasza reporterka Agnieszka Wyderka wybrała się w podróż łódzkim tramwajem.

Bilet 10-minutowy kosztuje 1,70 zł, a półgodzinny - 2,4. Gdy pani co dziesięć minut pani dokasowuje, to jest pani stratna - żalą się naszej dziennikarce łodzianie:

We Wrocławiu - jak napisał do nas Radosław - bilet całodobowy ważny jest tylko do godziny 24. Jeśli ktoś o tym nie wie i przyjeżdżając pociągiem do Wrocławia o godz. 23.30 kupi sobie bilet całodobowy, to tak naprawdę ma bilet ważny przez 30 minut.

Tutaj muszę przyznać słuchaczom, że jest to prawda. Jest to bilet jednodniowy, a nie 24-godzinny. Obecnie w taryfie przewidziane są tylko te bilety - być może istotnie mniej korzystne dla naszych pasażerów, ale na chwilę obecną nie ma możliwości, żeby to zrobić, gdyż nie wszystkie pojazdy w naszym mieście posiadają elektroniczne kasowniki - powiedziała Dagmara Kołodziejczyk z wrocławskiego magistratu. Posłuchaj:

Toruń

Wiele absurdów dotyczy również toruńskiego MZK. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Tomasza Fenske. Posłuchaj:

Wy także możecie opisać absurdy miejskiej komunikacji. Czekamy na maile. Adres fakty@rmf.fm.