Komisja śledcza chce wystąpić do szefa Biura Ochrony Rządu o informację, czy osoby związane z grupą Amber Gold i spółką Finroyal próbowały kontaktować się z osobami ochranianymi przez BOR. Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji śledczej przegłosowano kilka wniosków dowodowych. Wśród nich znalazł się wniosek dotyczy wystąpienia do szefa BOR o przekazanie informacji i dokumentów wytworzonych przez Biuro, w tym b. funkcjonariusza BOR Dariusza Palczewskiego "dotyczących ewentualnych kontaktów lub prób kontaktów osób związanych z grupą Amber Gold i spółką Finroyal z osobami ochranianymi przez BOR".

Oprócz tego komisja śledcza ds. Amber Gold zdecydowała, że Dariusz Palczewski zostanie wezwany na świadka. Jego przesłuchanie - jak wynika z wypowiedzi członków komisji - odbędzie się prawdopodobnie w listopadzie.

Finroyal był parabankiem działającym w czasie funkcjonowania Amber Gold. Według ówczesnych doniesień medialnych obie firmy miały się połączyć.

Komisja zdecydowała też we wtorek, że będzie wnioskować do resortu finansów o informację dotyczącą kontroli przeprowadzonej przez Pomorski Urząd Skarbowy w Amber Gold w latach 2012-17. Chodzi m.in. o przesłanie takich dokumentów jak: upoważnienia do przeprowadzenia kontroli, protokoły tych kontroli oraz decyzje podatkowe i odwołania od tych decyzji. Komisja śledcza zawnioskuje też do prokuratora generalnego o ustalenie, czy w ramach postępowania dotyczącego Amber Gold analizowane były rachunki bankowe firmy Excelo, a jeśli tak, to o przekazanie komisji tych dokumentów. Firma Excelo odpowiadała za reklamę i PR m.in. należących do Amber Gold linii lotniczych OLT Express.

Świadek nie odpowiada na pytania

We wtorek, po około półtorej godziny zakończyła się pierwsza część posiedzenia komisji śledczej. Posłowie mieli przesłuchać b. członka rady nadzorczej spółki Amber Gold Łukasza Daszutę. Nie odpowiadał on jednak na pytania. Nie złożył nawet przysięgi.

Świadek, powoływał się na fakt, że jest obrońcą szefa spółki Marcina P. w sprawach wyłączonych z głównego postępowania co do Amber Gold.

Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) przystąpił jednak do zadawania pytań, cytując mu m.in. fragment podsłuchanych rozmów. Łukasz Daszuta konsekwentnie jednak milczał.

Rzymkowski zadawał kolejne pytania, m.in. o członkostwo w radzie nadzorczej Amber Gold, kontakty z domniemanymi gangsterami. Pytania pozostały bez odpowiedzi.

Świadek, kilka razy powtórzył, że nie zamierza przystąpić do przesłuchania.

Odpowiedział tylko na pytanie szefowej komisji, czy nie naruszył etyki adwokackiej, podejmując się obrony małżeństwa P, skoro wcześniej z nimi blisko współpracował w Amber Gold. Odpowiedział, że nie naruszył.

O co chodziło w Amber Gold?

Kolejne przesłuchania ws. Amber Gold. Przed komisją staną najbliżsi współpracownicy szefów

​Sejmowa komisja śledcza będzie we wtorek kontynuowała przesłuchania świadków ws. Amber Gold. Zeznania mają złożyć były członek rady nadzorczej tej spółki Łukasz Daszuta oraz jej były pracownik Wojciech Pastor. W tym tygodniu komisja śledcza zaplanowała przesłuchanie łącznie czterech świadków. czytaj więcej

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji.

W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie firma poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r.

Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Z materiału zebranego do tej pory przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi, która bada, gdzie trafiły pieniądze wyprowadzone z Amber Gold, wynika m.in., że od 15 grudnia 2011 r. do 30 sierpnia 2012 r. na rzecz OLT Express przelano z kont Amber Gold 5 mln 800 tys. dolarów i 43 mln 600 tys. zł. Jak ustalono, mimo tego OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby z konieczności uregulowania rat leasingowych za samoloty.

(ug)