Zakup samolotów do przewozu VIP-ów z wolnej ręki oraz przestrzeganie procedur ochrony informacji niejawnych w MON – to niektóre propozycje tematów kontroli do planu pracy NIK na 2018 r., jakie zgłosiła w środę sejmowa komisja obrony.

Antoni Macierewicz /Rafał Guz /PAP

Obie propozycje tematów kontroli zostały zgłoszone na wniosek posłów PO. Jak zauważył na twitterze były szef MON Tomasz Siemoniak, wnioski poparła część posłów PiS. To przełom jeżeli chodzi o traktowanie przez PiS ministra Macierewicza - komentuje były szef MON w rozmowie z RMF FM. Według niego to znak, że zaplecze polityczne ministra obrony przestaje go ślepo bronić, a zaczyna kontrolować. Nie są chętni nadal firmować wszystkiego, co tam się dzieje, zwłaszcza tego, co dotyczy Berczyńskiego, bo ta sprawa jest nie do obrony - dodaje Siemoniak.

Z kolei wiceprzewodniczący komisji Wojciech Skurkiewicz (PiS) podkreślił w rozmowie z PAP, że propozycje sejmowej komisji obrony trafią teraz do sejmowej komisji ds. kontroli państwowej i to ona zdecyduje, czy rzeczywiście NIK przeprowadzi te kontrole.

Pomysł kontroli pozyskania samolotów średniej wielkości do przewozu najważniejszych osób w państwie zgłosił Paweł Suski z PO. Chciałbym, aby Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała całą procedurę wokół zasadności podjęcia decyzji o unieważnieniu przetargu, w ramach którego można było wyłonić w sposób przejrzysty oferenta. Jak wiemy w ramach tej procedury zgłosiło się czterech oferentów, przetarg został unieważniony, po czym podjęto decyzję o zakupie samolotów z wolnej ręki i to jest sedno tej kontroli - powiedział poseł.

31 marca Inspektorat Uzbrojenia MON i amerykański koncern Boeing podpisał umowę na dostawę trzech samolotów B737 (dwóch nowych i jednego używanego) do przewozu VIP-ów za nieco ponad 2 mld zł netto. Umowa została zawarta z wolnej ręki. Wcześniej MON unieważnił przetarg, w którym oferty okazały się za drogie i zawierały błędy formalnoprawne (obaj oferenci chcieli sprzedać MON samoloty B737). Krajowa Izba Odwoławcza orzekła, że negocjując tylko z Boeingiem, Inspektorat naruszył przepisy. W środę PO złożyła wniosek o kontrolę poselską w sprawie umowy.

Z kolei propozycję kontroli przestrzegania procedur ochrony informacji niejawnych w MON przedstawił Cezary Grabarczyk (PO). Mieliśmy ostatnio do czynienia z sytuacją wielce bulwersującą, gdy ujawniliśmy fakt, iż pan Wacław Berczyński, nie mając jeszcze certyfikatu upoważniającego do dostępu do informacji niejawnych przez 8 miesięcy w swoim gabinecie przetrzymywał ponad 10 tys. stron skopiowanych informacji niejawnych dotyczących postępowania przetargowego. To uzasadnia pogłębioną kontrolę w tym zakresie - argumentował Grabarczyk.

W kwietniu ówczesny szef podkomisji ds zbadania katastrofy smoleńskiej dr Wacław Berczyński w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" powiedział, że to on "wykończył" caracale, czyli śmigłowce H225M Caracal produkcji Airbus Helicopters. W kwietniu 2015 roku poprzednie kierownictwo MON wstępnie wybrało tę ofertę w przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska.

Po wypowiedzi Berczyńskiego przedstawiciele rządu i politycy PiS zapewniali, że Berczyński nie miał nic wspólnego z negocjacjami offsetowymi, które rozpoczęły się we wrześniu 2015 r. i zakończyły bez podpisania umowy w październiku 2016 roku.

W ubiegłym tygodniu pięcioro posłów PO przyszło do MON, gdzie przeglądali dokumenty związane z postępowaniem na śmigłowce. Po wizycie poinformowali, że dostęp do akt związanych z postępowaniem mimo braku certyfikatów bezpieczeństwa mieli: Berczyński, jego zastępca w podkomisji dr Kazimierz Nowaczyk i były szef gabinetu politycznego MON i rzecznik prasowy resortu Bartłomiej Misiewicz. Z kolei MON podkreśla, że Berczyński, Nowaczyk i Misiewicz mieli wszystkie niezbędne, wymagane prawem dokumenty po to, żeby móc zapoznać się z "archiwalną dokumentacją" techniczną dotyczącą zakończonego we wrześniu 2015 r. postępowania i nie mieli wglądu do dokumentów negocjacji offsetowych prowadzonych przez Ministerstwo Rozwoju.

Komisja jednogłośnie zarekomendowała także, by NIK zbadała wdrożenie na potrzeby sił zbrojnych systemu samolotów wielozadaniowych F-16, planowanie obronne w państwie oraz szkolenie żołnierzy w szkołach podoficerskich, centrach i ośrodkach szkolenia. Te propozycje tematów kontroli były zgłoszone jeszcze przed posiedzeniem komisji i nie były tematem dyskusji.

Wicedyrektor departamentu obrony narodowej NIK Ryszard Nojszewski poinformował, że obecnie Izba kończy opracowywanie wyników kontroli pomocy państwa dla żołnierzy poszkodowanych w trakcie służby poza granicami kraju; jej wyniki powinny być ogłoszone w III kwartale. Kończy się też kontrola skomplikowana kontrola Programu Mobilizacji Gospodarki na lata 2013-22, której termin zakończenia był przekładany. Kończy się także opracowywanie wyników kontroli wykonania budżetu państwa w 2016 roku, także w części dotyczącej obrony narodowej - wyniki zostaną zaprezentowane zostaną w czerwcu.

W 2017 roku NIK rozpoczęła kontrole realizacja prac rozwojowych na rzecz resort oraz utrzymania zakładanych zdolności przez jednostki pancerne sił zbrojnych. W czerwcu ma się rozpocząć kontrola współpracy MON z organizacjami proobronnymi.

(az)