Na początku przyszłego tygodnia łódzka prokuratura ma wystapić do Andrzeja Leppera z prośbą o poddanie się badaniom DNA na ustalenie ojcostwa najmłodszego dziecka Anety Krawczyk. Zdaniem prokuratury testy mają uwiarygodnić bądź obalić zeznania kobiety.

Niby był pewny, ale nie do końca. Andrzej Lepper zrobił siebie w Niemczech badania DNA na ustalenie ojcostwa dziecka Anety Krawczyk - pisze na swych stronach internetowych „Życie Warszawy”. Wynik jest negatywny. czytaj więcej

To odpowiedni moment w prowadzonym śledztwie – tłumaczy krótko rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.

Czy i kiedy do badań w ogóle dojdzie – nie wiadomo. Przeprowadzenie tych badań bez zgody pana Andrzeja Leppera nie będzie możliwe - wyjaśnia rzecznik i dodaje, że to element weryfikacji zeznań Anety Krawczyk.

Andrzej Lepper nie wywiązuje się z obietnic. Kilka dni temu zapewniał, że zgodzi się na testy DNA, które ustaliłyby, czy jest ojcem dziecka Anety Krawczyk. Warunek - musiałaby je sfinansować jej adwokat. Gdy RMF FM zaproponowało liderowi Samoobrony opłacenie takich badań – ten zmienił zdanie. czytaj więcej

Testy na ojcostwo nie są testami na prawdomówność – podkreśla mecenas Agata Kalińska-Moc, pełnomocnik głównej bohaterki seksafery w Samoobronie. Ich pozytywny wynik może potwierdzić fakt molestowania, negatywny – molestowania nie wyklucza. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Marcina Lorenca:

Lepper publicznie deklarował, że podda się takim badaniom. Już wcześniej pojawiły się informacje, że szef Samoobrony takie badania DNA zrobił za granicą i wynik był dla niego korzystny. Sam Lepper tym doniesieniom zaprzecza