Czarterowy Boeing 737 Enter Air linii lecący z Pyrzowic pod Katowicami do egipskiego Szarm el-Szejk został zawrócony znad Nowego Sącza. Wcześniej maszyna miała awarię na lotnisku. Na szczęście maszyna bezpiecznie wylądowała.

Z pasażerami pechowego lotu rozmawiał Marcin Buczek:

Rano najprawdopodobniej maszyna miała kłopoty z silnikiem. Zawrócono ją w czasie kołowania. Turyści wrócili do hali lotniska, a samolotem zajęli się mechanicy.

Niedługo potem maszyna wystartowała. Kiedy była już nad Nowym Sączem, pilot zauważył, że wskaźniki sygnalizują możliwą awarię systemu uszczelniającego, co mogłoby np. doprowadzić do rezhermetyzowania kabiny. Dlatego postanowił wrócić do Pyrzowic.

Przez kilkadziesiąt minut samolot krążył w pobliżu lotniska i zrzucał paliwo.

Lądowanie odbyło się bez kłopotów. Na lotnisku nie trzeba było ogłaszać nawet alarmu.

Na razie nie wiadomo, jak poważna może być usterka, z powodu której kapitan postanowił wrócić na lotnisko.

Według podawanych na lotnisku informacji, pasażerowie feralnego rejsu mają odlecieć do Egiptu innym samolotem o godz. 18.