Przez bałagan i zamieszanie kadrowe w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przez prawie dwa tygodnie kierowcy ciężarówek nie dostawali cyfrowych kart kierowcy - ustalił reporter RMF FM. Wytwórnia i ministerstwo infrastruktury zwalają winę na europejski system TACHOnet.

zdj. ilustracyjne / Marcin Bielecki /PAP

Problemy miało co najmniej kilkudziesięciu, może nawet kilkuset kierowców, którzy musieli dłużej czekać na wystawienie nowej karty kierowcy albo wznowienie starej. Bez takiej karty przewoźnicy nie mogą korzystać z cyfrowych tachografów, które są instalowane w najnowszych ciągnikach siodłowych.

Powodem problemów, według nieoficjalnych informacji RMF FM, były chaotyczna polityka kadrowa w wytwórni i zmiany w dziale tachografu cyfrowego. Po odsunięciu wieloletniego kierownika działu, źle przygotowano wnioski dotyczące odnowienia certyfikatu dostępu do sieci TACHOnet. Za ten obszar działalności PWPW odpowiada Robert Malicki, obecnie wiceprezes firmy.

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych twierdzi, że błąd wystąpił w Brukseli.

"Od kilku dni do Polski przestał docierać sygnał z hubu Komisji Europejskiej w Brukseli (sieć TACHONET), co uniemożliwia weryfikację kierowców (uzyskanie informacji, czy nie posiadają już karty kierowcy wydanej w innym kraju - co jest nielegalne). Z naszych analiz technicznych wynika, że problem leży po stronie Komisji Europejskiej" - odpowiedziało - jeszcze przed usunięciem usterki - biuro prasowe PWPW na pytania RMF FM. Wytwórnia zapewniała, że problemy dotknęły tylko kilkunastu kierowców.

Jednak awaria wystąpiła po stronie polskiej części systemu - usłyszał nasz dziennikarz w źródle zbliżonym do Komisji Europejskiej.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, które razem z PWPW odpowiada za funkcjonowanie polskiej części sieci TACHOnet, podtrzymuje wersję wytwórni.

(j.)