Kibice najpierw zniszczyli stadion, potem pomogli w jego naprawie

Piątek, 6 kwietnia (19:11)

Kibice pierwszoligowego GKS Tychy włączyli się do naprawiania zniszczeń po derbowym meczu z Ruchem Chorzów. Zniszczonych zostało 149 krzesełek, wyrwano mocowanie bramy, uszkodzono barierkę i balustradę na trybunach.

Spotkanie zostało na kilka minut przerwane z powodu burd na widowni. Mecz wygrali gospodarze 2:0.

Władze klubu od razu potępiły zachowanie chuliganów. Oświadczenie wydało również stowarzyszenie kibiców "Tyski Fan". Od czwartku do prac remontowych włączyli się sympatycy GKS.

"Kibice zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji i bardzo szybko doszliśmy do konkretnych wniosków. Jest dobra wola i chęć współpracy. Wspólnie przystąpiliśmy do naprawy stadionu. Kibice pomagali nam w montażu krzesełek i pozostałych pracach na obiekcie. Jeszcze raz chcemy przeprosić wszystkich, którzy zasiadali na sektorach L i M. Sytuacja z sobotnich derbów już nigdy nie może powtórzyć się na naszym stadionie. Wszyscy wyciągnęliśmy z tej lekcji odpowiednie wnioski" - powiedział prezes tyskiego klubu Grzegorz Bednarski, cytowany w komunikacie.

Jak poinformował rzecznik GKS Krzysztof Trzosek część krzesełek została naprawiona i ponownie zamontowana, ale większość musi zostać wymieniona.

Nie da się wszystkiego naprawić przed sobotnim, kolejnym meczem, bo na przykład krzesełka musimy zamówić. Dla nikogo miejsca na widowni nie zabraknie, stadion wygląda zdecydowanie lepiej, niż po spotkaniu z Ruchem, jednak w stu procentach nie da się w tak krótkich czasie przywrócić go do stanu poprzedniego - powiedział Trzosek.

Broniący się przed spadkiem Ruch przegrał derby w Tychach, a pięć dni później doszło w klubie do zmiany trenera - Argentyńczyka Juana Ramona Rochę zastąpił Dariusz Fornalak.

Łatwo wypinać pierś do orderów, pochwał za akcje, które organizujemy, doping czy budowanie frekwencji. Są momenty kiedy pewne rzeczy musimy wziąć +na klatę+ i przełknąć łyżkę dziegciu. Żaden z kibiców, którzy dziś pomagają nie brał udziału w sobotnich zajściach, ale każdy z nas czuje się gospodarzem tego obiektu i chcemy pomóc klubowi. Zależy nam, żeby stadion był w takim stanie jak przed derbami - wyjaśnił prezes stowarzyszenia Tomasz Baranowski.

W sobotę tyszanie podejmą w kolejnym meczu ligowym Chojniczankę Chojnice.

(ag)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska