​"Jesteśmy rozczarowani. Lista leków refundowanych nie jest zgodna z aktualnymi wytycznymi europejskich kardiologów" - alarmują lekarze z Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Według nich, na liście refundacyjnej brakuje dwóch grup ważnych leków dla osób z chorobami serca. W podwarszawskiej Jachrance trwa 80. Wiosenna Konferencja PTK, adresowanej do szerokiego grona kardiologów i lekarzy praktyków.

Zdjęcie ilustracyjne /Frank May /PAP/DPA

Ostatnio opublikowana lista leków refundowanych rozczarowuje jeśli chodzi o leki kardiologiczne. Od wielu lat postulujemy o wprowadzenie grup leków powszechnie zaakceptowanych w Europie. Są one rekomendowane przez wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dla chorych, którzy wymagają leczenia przeciwkrzepliwego choćby z powodu migotania przedsionków. Pojawiają się nowe grupy leków, między innymi dla chorych z niewydolnością serca. Nie ma tu dobrych informacji dla naszych pacjentów - mówi w rozmowie z RMF FM prof. Piotr Hoffman, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. 

Nasze uwagi dotyczą głównie listy leków refundowanych. Leki przeciwkrzepliwe, na które zwracamy uwagę, od około pięciu lat są rekomendowane przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne. Pięć lat to szmat czasu. To już nie są preparaty, które możemy nazwać innowacyjnymi. Niestety, lista refundacyjna ich nie obejmuje - dodaje profesor Hoffman. Prezes PTK dodaje, że jest dobrej myśli jeśli chodzi o kolejną listę. Kilka miesięcy temu wystąpiliśmy z pismem do ministerstwa zdrowia w sprawie listy bezpłatnych leków dla seniorów i grup preparatów, których naszych zdaniem na niej zabrakło. I te leki znalazły się na niej: to szersza grupa beta-blokerów i tak zwane inhibitory enzymu konwertujące. To bardzo dobra wiadomość dla starszych pacjentów, którzy teraz te preparaty mogą dostać za darmo - dodaje profesor Hoffman.


(łł)