Głosowałbym za ustawą, która znosi aborcję w sytuacjach eugenicznych – - powiedział PAP marszałek Senatu Stanisław Karczewski. W PiS nie ma dyscypliny w sprawach światopoglądowych; osobiście jestem obrońcą życia od poczęcia do śmierci – podkreślił.

Głosowałbym za ustawą, która znosi aborcję w sytuacjach eugenicznych – - powiedział PAP marszałek Senatu Stanisław Karczewski. W PiS nie ma dyscypliny w sprawach światopoglądowych; osobiście jestem obrońcą życia od poczęcia do śmierci – podkreślił.
Stanisław Karczewski /Marcin Obara /PAP


Marszałek Senatu odniósł się w rozmowie z PAP do projektów ustaw: zakazującego tzw. aborcji eugenicznej oraz liberalizującego prawo aborcyjne.
 
W naszej partii w sprawach światopoglądowych nigdy nie ma dyscypliny, zawsze jest pełna swoboda wyrażenia osobistych poglądów - zapewnił Karczewski. Ja mam swoje poglądy i jak przyjdzie do głosowania, zagłosuję przeciw ustawie, która liberalizuje prawo aborcyjne w Polsce, a głosowałbym za ustawą, która znosi aborcję w sytuacjach eugenicznych - zapowiedział.

Pytany, czy widzi potrzebę wprowadzenia poprawek, np. złagodzenia zapisów ustawy zaostrzającej przepisy dot. aborcji, Karczewski zaznaczył, że nie zna szczegółowo żadnego z tych projektów. Na pewno będą zgłaszane poprawki, zawsze w przypadku takich ustaw są one proponowane - wskazał.
 
Diabeł zawsze tkwi w szczegółach, a nie analizowałem zapisów w tych projektach - przyznał marszałek Senatu. Mogę na razie wyrazić tylko swoją opinię. Ja jestem obrońcą życia od poczęcia do naturalnej śmierci; tak jak nigdy nie przyłożyłbym ręki do aborcji, tak nigdy nie przyłożyłbym jej do eutanazji - zadeklarował.
 
Komitet inicjatywy #ZatrzymajAborcję rozpoczął we wrześniu zbiórkę pod obywatelskim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne. Autorzy proponowanych zmian chcą zniesienia tzw. przesłanki eugenicznej, czyli możliwości przerwania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu. Proponowane rozwiązania poparli ostatnio m.in. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki oraz wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.
 
20 października do Sejmu ma z kolei trafić projekt liberalizujący ustawę aborcyjną autorstwa Komitetu "Ratujmy Kobiety 2017". Projekt oprócz prawa do przerwania ciąży do 12. tygodnia, przewiduje także refundację antykoncepcji, dostęp do antykoncepcji awaryjnej. Autorzy propozycji chcą też ograniczenia stosowania przez lekarzy klauzuli sumienia.
 
Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni. 

(mn)