Obywatel Czech zginął w karambolu, do jakiego doszło na drodze S1 w okolicach Międzyświecia między Bielskiem-Białą a Cieszynem. Zderzyło się tam 57 samochodów. Lekarze udzielili pomocy w sumie kilkudziesięciu osobom. Sześć z nich trafiło do szpitala - dwie w poważnym stanie.

Piotr Glinkowski: Jeden z kierowców, ryzykując życiem, próbował ostrzec innych

Dwie najciężej ranne osoby były zakleszczone w rozbitych samochodach i strażacy musieli ciąć karoserię.

Wypadek wydarzył się przy gęstej mgle i na śliskiej drodze. Najpierw zderzyło się siedem samochodów. Na miejsce przyjechał policyjny patrol. Kiedy policjanci zabezpieczali miejsce wypadku, zaczęły się zderzać następne auta. Policyjny radiowóz też został uszkodzony.

Z kierowcami, którzy uczestniczyli w karambolu, rozmawiał Piotr Glinkowski

Na miejsce przyjechało kilkanaście policyjnych patroli z kilku okolicznych miast. Ściągnięto także do pomocy jeden pluton alarmowy i pomoc drogową, żeby zabierać uszkodzone samochody. Dla uczestników wypadku został podstawiony specjalny autobus, żeby mogli się ogrzać i wypić coś ciepłego.

Zdjęcia otrzymaliśmy na Gorącą Linię oraz dzięki uprzejmości serwisu gazetacodzienna.pl.

Jeżeli byłeś świadkiem karambolu i masz zdjęcia z miejsca wypadku - prześlij je nam! Do Twojej dyspozycji jest numer telefonu 600 700 800, adres mailowy fakty@rmf.fm i specjalny formularz internetowy.


Pokaż Karambol na S1 na większej mapie